Narodowy Jawor

Strona główna » Uncategorized

Archiwum kategorii: Uncategorized

„Walczmy razem o Europę Narodów” – rozmowa z liderem LTJS

Europejskie Nacjonalizmy

julius-pankaStosunki pomiędzy Polską a Litwą są trudne już od dawna, a często dochodzi do gwałtownych napięć. Litewscy nacjonaliści są demonizowani przez polskojęzyczne media i pakowani do jednego worka wraz z innymi uczestnikami sceny politycznej, a podobnie rzecz ma się na Litwie. Jaki jest prawdziwy stosunek litewskich nacjonalistów do Polski i naszego ruchu nacjonalistycznego? O to warto zapytać u źródeł. Na kilka pytań odpowiedział Julius Panka, szef Litewskiego Związku Młodzieży Narodowej (Lietuvių tautinio jaunimo sąjunga).

View original post 957 słów więcej

Reklamy

Marsz Normalności w Bukareszcie

Europejskie Nacjonalizmy

NouaDreapta-antyhomo2013Rumuńscy nacjonaliści z organizacji Noua Dreaptă (Nowa Prawica), manifestowali w weekend przeciwko paradzie homoseksualistów w Budapeszcie. Tradycyjny „Marsz normalności zgromadził około 300 osób mających ze sobą flagi Rumunii oraz organizacyjne z krzyżem celtyckim. Demonstranci podkreślali oburzenie z powodu wspierania marszu dewiantów przez zagraniczne ambasady, a także słów jednego z polityków który stwierdził, że przyjęcie poprawki do konstytucji definiującej małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, będzie oznaczało wpisanie Rumunii na „listę państw homofobicznych”. Podczas przemarszu skandowano hasła w obronie życia i tradycyjnej rodziny, a szef ND Tudor Ionescu wyraził oburzenie z powodu wspierania przez rząd Rumunii mniejszości seksualnych przeciwko chrześcijańskiej większości. Marsz zboczeńców zgromadził natomiast również około 300 osób, przeważnie pracowników patronujących mu ambasad.

View original post 2 słowa więcej

Składanka Kárpátii dla Polaków

Europejskie Nacjonalizmy

Karpatia-LegioWęgierska Kárpátia przygotowała składankę pt. „Legio” („Legionista”) z najlepszymi piosenkami. Powstaje ona z myślą o Polakach i będzie dostępna w dystrybucji w naszym kraju. Na krążku znajdzie się po jednej piosence z każdego dotychczasowego albumu, a od początku działalności grupy czyli 2003, wydaje płyty nawet po dwa razy do roku. W rozwinięciu wiadomości znajdziecie kilka piosenek Kárpátii z polskim tłumaczeniem.

View original post 1 słowo więcej

Nie ma podstaw do delegalizacji „Wszystko dla Ojczyzny”

Europejskie Nacjonalizmy

totulpentrutaraTrybunał Konstytucyjny w Bukareszcie uznał, że rumuńska prokuratura nie ma podstaw do delegalizacji partii „Wszystko dla Ojczyzny” (Totul pentru Tara). Sędziowie uznali, że nawiązywanie do tradycji Legionu Michała Archanioła nie jest sprzeczne z prawem, natomiast niewiele ma z nim wspólnego decyzja prokuratury twierdzącej, że TPT promuje faszyzm, rasizm i nienawiść na tle narodowościowym. Według rumuńskich nacjonalistów, decyzja trybunału i uzasadnienie wyroku może pozwolić na rehabilitację legionistów, torturowanych i mordowanych w więzieniach przez dyktaturę Iona Antonescu oraz komunistów.

View original post 3 słowa więcej

Rammstein

 

 

Legenda Czarnego Janka i polska Fudżijama

mła

W rozmowie z miejscowymi nie wyłania sie wbrew temu co o nim piszą niektórzy autorzy i badacze różowy obraz tego człowieka. Z tego co mi sie udało dowiedzieć łupił nie tylko GS ale zwykłych ludzi. Pamięć o nim naprawdę jest żywa wśród tubylców dobrze go pamiętają i jego wyczyny. Z nie sprawdzonych informacji zostawił tez po sobie dwójkę dzieci , jedno w jednej okolicznej wiosce drugie w innej, ale czy to prawda, któż to może teraz wiedzieć. Bynajmniej takie chodzą słuchy. Poza legenda Czarnego Janka duże wrażenie robi ta nasza polska Fudżijama. Wygasły wulkan stoi sobie jak góra Olimp i strzeże swoich tajemnic. Widok ze szczytu robi wrażenie.

Czarny Janek

Po 1945 r. w lasach wokół Ostrzycy Proboszczowickiej miały swoją siedzibę oddziały partyzanckie „Czarnego Janka”. Kim był Jan Bogdziewicz – ps. „Czarny Janek”? Gdy pluton egzekucyjny rozstrzeliwał go wieczorem 15.06.1953 r. na dziedzińcu więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu miał 28 lat. Był zadrą w oku dla dolnośląskiego Urzędu Bezpieczeństwa. Przez wiele lat nie dawał spać ludowej władzy na styku powiatów złotoryjskiego i lwóweckiego. Polecamy artykuły Zdzisława Abramowicza

Żyjący na kresach wschodnich Polacy, którzy jako pierwsi po wtargnięciu Czerwonej Armii w granice naszego kraju 17 września 1939 roku poznali smak radzieckiej władzy na utraconych terenach zabużańskich – nie mieli żadnych złudzeń co do prawdziwego oblicza przyszłych “sojuszników”. Jednak mimo takiej świadomości – gdy wraz z nadciągającym końcem drugiej wojny światowej na ziemie Polski wkraczały wojska sowieckie – liczne oddziały Armii Krajowej usiłowały podejmować z nimi zbrojne współdziałanie przeciwko hitlerowskiemu okupantowi. Niestety, po przetoczeniu się linii frontu nie tylko bohaterscy dowódcy AK, ale również prości żołnierze stali się celem nagonki NKWD, a następnie rodzimych organów bezpieczeństwa…

Zamaskowane piwnice

Ludzi, których patriotyzm potwierdzony był krwią przelewaną hojnie za wolność Ojczyzny ścigano, jak pospolitych zbrodniarzy. W czasie kłamliwych, haniebnych procesów o zdradę “ludowego państwa” przypisywano im rozliczne przestępstwa pospolite, których nigdy nie popełnili. W oczach społeczeństwa mieli bowiem być tylko brutalnymi bandziorami. Dla wielu żołnierzy patriotycznego Podziemia zachodnie, odzyskane kresy, stały się miejscem schronienia i ucieczki przed komunistycznym aparatem bezpieczeństwa. Sąsiadujące z sobą powiaty : bolesławiecki, lwówecki oraz złotoryjski do dzisiaj obfitują w liczne wyrobiska kamieniołomów, porośnięte rozległymi lasami pofałdowania terenu a także zatopione w gęstwinie ruiny dawnych leśniczówek, śródleśnych majątków a nawet dawnych schronisk. Niegdyś pod stertami gruzu zachowywały one zamaskowane piwnice, doskonale nadające się w pierwszych powojennych latach na doraźne miejsca ukrycia ludzi, którzy narazili się nowej, ludowej władzy. I w takim właśnie celu do położonych około pięć kilometrów za Raciborowicami – Czapli w roku 1947 przyjechał z odległej ziemi białostockiej Jan Bogdziewicz.

Szczygieł się ujawnia

Ten młody człowiek, urodzony 24 kwietnia 1925 roku w Wasiliszkach, w dawnym województwie nowogródzkim, podobnie jak wielu jego rówieśników poznał dobrze okrucieństwo wojny i trudną egzystencję młodocianego żołnierza konspiracji. W miejscu zamieszkania już od 1943 roku utrzymywał kontakty z Armią Krajową, a w 1945 roku trafił także do Ludowego Wojska Polskiego. Ten fakt miał jednak okazać się brzemiennym w skutki epizodem, bowiem już w maju tegoż roku, zdezerterował z macierzystej jednostki po czym wstąpił do działającego na Białostocczyźnie antykomunistycznego zgrupowania partyzanckiego, dowodzonego przez majora Aleksandra Rybnika, noszącego między innymi pseudonim “Jerzy”. Ten wybitny oficer przedwojennego Wojska Polskiego, który w okresie hitlerowskiej okupacji pełnił również obowiązki komendanta Obwodu Armii Krajowej, obejmującego powiat Białystok, wyrokiem wojskowego sądu został po ujęciu skazany w 1946 roku na karę śmierci. W oddziale Jan Bogdziewicz przyjmuje pseudonim “Szczygieł”, pod którym uczestniczy w licznych akcjach bojowych a później próbuje skorzystać z pozornej możliwości nowego ułożenia sobie życia, jaką miało zapewnić ujawnienie się 2 kwietnia 1947 roku dobrowolnie przybywa do siedziby Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Wysokim Mazowieckim, gdzie zeznając zataja jednak niektóre fragmenty życiorysu.

Rodzi się Czarny Janek

Nie zdradza więc faktu dezercji z wojska jak również swojej powojennej działalności konspiracyjnej. Jest to podyktowane tym, że mimo oficjalnych obietnic objęcia amnestią ujawnianych czynów “przeciw władzy ludowej”, nikt nie dowierza oficjalnym zapewnieniom. Pragnąc zgubić swój ślad wyjeżdża na Dolny Śląsk i po krótkim pobycie we Lwówku trafia do Czapli, wcześniej podrabiając posiadane dokumenty na nazwisko Jana Bogdanowicza. Opuszczając Lwówek porzucił podjętą tam pracę w Powiatowym Urzędzie Likwidacyjnym. W Czaplach początkowo kwateruje u miejscowych gospodarzy, jednak wkrótce przygotowuje sobie i zwerbowanym do swojej grupy młodym ludziom, kilka schronów ukrytych w lasach w okolicach Twardocic, kamieniołomach w Czaplach oraz na górze Ostrzyca. Rok 1948 to już początek operowania grupy “Czarnego Janka” – bo tak nazywają teraz mieszkańcy pobliskich wiosek Bogdziewicza. Formujący się oddział zasila również Bronisław Skowroński, funkcjonariusz straży przemysłowej Zakładów Górniczych “Konrad” – i wkrótce staje się jednym z najbardziej zaufanych ludzi “Czarnego Janka”…

Strach jeszcze pozostał…

Minione pół wieku nie rozmyło ludzkiej pamięci, wspomnienie o tym dziwnym „partyzancie” jest niezwykle żywe i – jak można się przekonać odwiedzając wymienione miejscowości – powszechnie obecne. Jednak – o dziwo – chętnie ujawniają posiadaną wiedzę o tej niemal legendarnej postaci ludzie stosunkowo młodzi, urodzeni wiele lat po jego śmierci – gdy natomiast ci, którzy naprawdę jeszcze go pamiętają, nie są tak skorzy do wynurzeń. Być może główną tego przyczyną jest fakt, iż część z nich poniosła smutne konsekwencje swojej znajomości z Bogdziewiczem, trafiając do aresztów Urzędu Bezpieczeństwa a nawet do więzień – po licznych procesach „pomocników bandy”. Zresztą cały obraz tamtych dni jak i osoby „Czarnego Janka”, wyłaniający się z oficjalnych dokumentów, konfrontowany ze skąpymi relacjami żyjących świadków – to diametralnie różne wizerunki. Szokuje też co innego – wyraźna niechęć a nawet lęk przed rozmową na temat przecież tak odległych w czasie wydarzeń, rodzący się u niektórych zapytywanych o Bogdziewicza ludzi.

Echa powróciły po latach

Co więcej, w jednej z uzyskanych relacji dramatyczne koleje losu, dotykające w latach siedemdziesiątych (a więc ponad dwadzieścia lat po straceniu Janka) pewnych mieszkańców okolicy, których wcześniejsza niejasna postawa i podejmowane działania mogły sugerować śledzenie i informowanie organów „bezpieczeństwa” o poczynaniach utworzonego „oddziału” – połączone zostały przez świadka tamtych dni właśnie z „echem” działania „czarnojankowej”, zbrojnej grupy. Kim więc naprawdę był Jan Bogdziewicz? Dokumenty procesu, prowadzonego przez Wojskowy Sąd Rejonowy we Wrocławiu pod przewodnictwem kapitana Stanisława Romanka wymieniają w akcie oskarżenia kilkadziesiąt przestępstw, popełnionych przez „Czarnego Janka” i kierowaną przez niego grupę w okresie od 1948 roku do chwili jego ujęcia, a wiec do maja 1952 roku. Niemal wszystkie zarzucane mu czyny rysują jednoznacznie obraz pospolitego bandyty, napadającego wraz ze swoimi kompanami z bronią w ręku na spokojnych ludzi, budujących mozolnie „nową, ludową ojczyznę”. W mowie oskarżycielskiej prokuratora wojskowego, kapitana Romana Strugalskiego roi się jednak nie tylko od epitetów typu „terrorystyczno-bandycki”, ale też określeń, wywołujących skojarzenia jednoznacznie polityczne: „faszystowsko-wywrotowy”, czy też „działający w imię klas posiadających”.

Ciemne strony prawdy

W tworzeniu negatywnego wizerunku „Czarnego Janka” szczególną rolę miała odegrać mówiąca o oddziale Bogdziewicza broszura z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, zatytułowana „Strzały pod górą Szpicberg”. Napisano ją w dalekim od elementarnego obiektywizmu tonie czarno-białych podziałów: szlachetni, oddani sprawie funkcjonariusze ubecji i prymitywni, okrutni, nie liczący się z ludzkim życiem bandyci. Treść tego „dzieła” obliczona była na stworzenie określonego, skrajnie negatywnego wizerunku członków grupy i samego jej przywódcy. Jak wspomniano, obraz osoby Bogdziewicza dodatkowo zaciemniają – nieliczne co prawda i skąpe – relacje, uzyskane od ludzi, pamiętających go osobiście. Ci, którzy znali go bardzo dobrze – zarówno z działalności w powojennych latach jak i okresu wczesnego dzieciństwa i młodości w rodzinnych Wasiliszkach – mówią o nim jak najlepiej. To prawda, że ukrywając się ograbiał też kasy państwowych i spółdzielczych instytucji. Nigdy jednak nie tylko nie pozbawił nikogo w czasie takich rekwizycji życia, ale nawet nie zranił. Wystawiał również na zabrane kwoty pokwitowanie, by pracownicy, którzy bezpośrednio stawali się ofiarami ataku nie ponosili później konsekwencji napadów…

Zdzisław Abramowicz

Widok niesamowity, trochę jak z filmu o dinozaurach. Na środku pola stoi sobie wysoki na 200m wulkan (501 m.n.p.m.). Znajdujemy liczne okopy – pozostałości z II Wojny Światowej. Niemcy w tamtym czasie zrobili sobie tutaj niezły bastion.

Ostrzyca Proboszczowicka ze względu na swój charakterystyczny kształt nazywana jest „Śląską Fudżijamą”. Jej wysokość wynosi 501 m.n.p.m. Jest to pozostałość po trzeciorzędowym wulkanie, który w okresie największej aktywności był kilkakrotnie większy niż dziś. W chwili obecnej pozostał jedynie fragment komina wulkanicznego .

http://www.cit.zlotoryja….id=38&Itemid=32

NARODOWCY I SYJONIŚCI

Syjonizm i Narodowcy – Wspólny cel. W przekazach historycznych da się wyczytać że nasi najbardziej radykalni narodowcy czynnie wspierali syjonistów w osiągnięciu ich celu. Syjoniści z organizacji Betar Żabotyńskiego chcieli stworzyć Izrael a zarazem uważali że miejsce żydów jest właśnie tam. Polscy narodowcy uważali że trzeba Polskę uwolnić od obcego narodowi polskiemu pierwiastka żydowskiego i tutaj drogi syjonistów i narodowców się zbiegały. Jedni i drudzy chcieli by żydzi opuścili Polskę , ale i nie tylko. Niemcy – III Rzesza i inne kraje też współpracowały z syjonistami. Bardzo dobrze układała się też współpraca syjonistów z nazistami o czym mało się mówi, a co potem przedstawię. Zamieszczę parę artykułów przybliżający kwestię żydowską tak w Polsce jak i w III Rzeszy. Można się spotkać w niektórych przekazach że narodowe bojówki ochraniały marsze syjonistów nawołujące żydów do wyjazdu.

acacacac

WYPOWIEDŹ Z JAKIEGOŚ FORUM CYTAT :

CYTAT – „Rozpocznę od tematu nie poruszanego przeze mnie, ale wiążącego się z SYJONIZMEM. Tak to bywa w polityce, że czasem interes Narodu Polskiego bywa zgodny, a czasem niezgodny z interesem syjonistów. Piszę herezję? No to dam przykłady.
W Międzywojniu było za dużo Żydów w Polsce. Blokowali oni możliwość rozwoju rodzimego handlu i rzemiosła (opanowali je prawie w całości w małych miasteczkach, korumpowali administrację terenową). Był to fakt obiektywny, bo Żydzi chcieli z czegoś żyć (w Polsce była niesamowita bieda), a do ciężkiej pracy fizycznej nie chcieli pójść. Nie znam Polaka, ba jakiegokolwiek Człowieka, który chciałby być ROBOLEM.
Istniał więc konflikt interesów między Żydami (pilnującymi swojego monopolu w handlu i rzemiośle) oraz chłopami polskimi (którzy nie chcieli sprzedawać za bezcen żywności i sami chcieli je sprzedawać w miastach) oraz polskimi rzemieślnikami niszczonymi konkurencją (zmowa) żydowską. Dlatego też został zorganizowany przez Adama Doboszyńskiego marsz na urząd starosty w Myślenicach (brał chyba łapówki od Żydów). Dlatego też doszło do tzw. Pogromu w Przytyku, który nie był żadnym pogromem ale SAMOBRONˇ Polską. Żydzi bowiem pobili chłopów, którzy sami chcieli sprzedawać swą żywność, z pominięciem Żydów – pośredników. Żydzi byli stroną atakującą. Akcja rodzi Reakcję. To oczywiste.
Podobna sytuacja była wśród niektórych zawodów np. lekarzy i prawników. Podobnie jak obecnie w III RP prawnicy bronią dostępu do korporacji, tak w Międzywojniu Żydzi utrudniali Polakom dostęp do tych zawodów. Na studiach było ich procentowo zbyt dużo. Stąd tzw. ławki na studiach, stąd żądanie endecji, aby wprowadzić proporcje narodowościowe. Istniał więc konflikt interesów dwóch grup narodowych nałożony na interesy korporacyjne. Jak je rozwiązać, bez używania ludobójczych metod hitlerowsko-ukraińskich?
Taki program w Polsce powstał w latach 30., a wspierały je zarówno władze II RP (Piłsudczycy), jak i organizacje narodowe. Były one realizowane w POROZUMIENIU z ruchem syjonistycznym Żabotyńskiego. Chodziło o EMIGRACJĘ Żydów z Polski. W rozmowach tych, z upoważnienia Romana Dmowskiego, we Lwowie brał udział Jan Matłachowski. Znam to z jego relacji. A było to tak.
Żabotyński prowadził propagandę na rzecz wyjazdu Żydów do Izraela oraz organizował transport (Rumunia). Żydzi jednak niechętnie przyjmowali te propozycje. Statki stały w Konstancy puste. Wówczas to Żabotyński zwrócił się do reprezentantów organizacji narodowych (SN, ONR-ABC, RNR-Falanga, ZMN, MW i inne) we Lwowie o ZORGANIZOWANIE POGROMÓW swoich rodaków, tak aby przestraszyli i w końcu pojechali do Izraela. Syjoniści wyasygnowali (tylko dla rejonu Lwowa) astronomiczną kwotę na te cele (ok. 10 tys. zł., sześć pensji Prezydenta RP). Jan Matłachowski odmówil wchodzenia w te transakcje. ONR-Falanga zawarła kontrakt.
Niedługo, bojówki ONR-Falanga (a wśród nich oddelegowani syjoniści z opaskami ONR) rocpoczęły marsz po ulicach żydowskich. Rozbijali szyby sklepów, bili po mordzie, krzyczeli hasła antysemickie, rozrzucali towary etc. W propagandzie rozpoczął się jazgot o antysemityźmie Polaków, o zagrożeniach etc.
Wyznaczony przez Syjonistów Rewizjonistów cel został osiągnięty. Niedługo statki z lwowskimi żydami zapełniły się. Dla ONR-Falanga (i ruchu narodowego) cel także został osiągnięty: odsetek Żydów we Lwowie zmniejszył się. Niedługo ukazało się kilka nowych pism Falangi, a B.Piasecki był przyjmowany przez Rydza-Śmigłego.
Pomijając zastosowaną metodę (Dmowski nie wyraził na to zgodę, ale nie przeszkadzał), wówczas zaistniała zgodność interesów Narodu Polskiego oraz ruchu syjonistycznego.
Nie wykluczam, że dzięki zasługom dla Izraela, w 1945 roku Bolesława Piaseckiego nie zamordowano i pozwolono mu utworzyć PAX. Gdy w 1956 r. zerwał się ze smyczy zamordowano jego syna.
Po 1945 roku władze PRL zgromadziły Żydów w Szczecinie, Wałbrzychu i Dzierżoniowie. Przygotowywały ich do wyjazdu do Izraela. Ba, na Pustyni Błędowskiej szkolono żołnierzy żydowskich. Także wówczas istniała zbieżność interesu Narodu Polskiego (zmniejszenie liczby Żydów) z interesem syjonistów. Wszyscy wyemigrowali do Palestyny. Akcję wspierała Moskwa.
Na takiej samej zasadzie należy (pomijając rozgrywki w aparacie PRL) podchodzić do emigracji Żydów po 1968 r. zmniejszył się ich wpływ na naukę (niektórzy byli profesorami bez matury), prasę i administrację państwową.
Kompletnie nie rozumiem pewnej obsesji antyżydowsko-antysyjonistycznej. Jan Matłachowski tak to określił: NIEKTÓRZY ENDECY BARDZIEJ NIENAWIDZˇ ŻYDOW NIŻ KOCHAJˇ POLSKĘ . Ja to określam pojęciem Głupia endecja . I wyjaśnię.
Jeżeli niektórzy endecy chcą oczyścić Polskę z Żydów, to powinni sprzyjać (lub milczeć) Izraelowi. No bo załóżmy, że Izrael padnie. Wówczas (gwarantuję na 100% za zgodą Rosji i USA) Żydzi z Izraela dostaną prawo do POWROTU do państw, z których się wywodzą. A w Izraelu ok. 2 mln. Żydów pochodzi z Polski. Czy tzw. endecy chcą tego?
Nie można, jeśli chce się prowadzić politykę, prostacko podchodzić do problemu żydowskiego, który BYŁ, JEST i BĘDZIE. Żydzi to czynnik stały w polityce światowej. Tak jak czynnikiem stałym, czy nam się podoba czy nie, są Niemcy, Rosja, Chiny i USA.
Każdorazowo należy analizować sytuacje z punktu interesów Narodu Polskiego. Bywa tak, że interes Izraela bywa spójny z interesem polskim, a innym razem nie. Podobnie bywa z poszczególnymi Żydami lub firmami żydowskimi. To oczywiste, że ZAWSZE trzeba być czujnym. Jak to w biznesie, także z RDZENNYMI Polakami, oszustami.
Na początku lat 90. naładowany doktryną endecką o roli Żydów agitowałem w wyborach w rodzinnych stronach na Podkarpaciu. Wstał chłop (znał mnie od dziecka) i powiedział:
Ty Mastej, Warszawiaku, nie pier… nam tu głupot. My tu mamy własnych żydów rozkradających nasze zakłady, oszukujących nas. To sługusi Rosji, wyszkoleni w Moskwie synowie chłopów i robotników z dziada pradziada. To są nasi żydzi oszuści. A jedyny prawdziwy Żyd to lekarz, za darmo udzielający pomocy w domu, no czasem za co łaska lub za kuraka.
Na temat koncepcji Jana Ludwika Popławskiego i Romana Dmowskiego, w odniesieniu do obecnej sytuacji, napiszę (dzięki uprzejmości OWP przyznaję, że miałem wątpliwości czy tekst zostanie opublikowany) niedługo. Teraz tylko podkreślę: mam w domu i znam wszystkie (WSZYSTKIE) dzieła i publikacje Jana Ludwika Popawskiego. Jan Matłachowski zawsze podkreślał, że głównym genialnym autorem koncepcji Ruchu Wszechpolskiego był JLP a nie Dmowski. Dmowski był genialnych wykonawcą praktykiem.
Szanowny Antysyjonisto. Dmowski, do nikogo, nie był ANTY. Był po prostu PROpolski. Jeśli Ktoś był przeciwko Polsce to walczył z nim, ale nie w ramach doktrynalnego ANTY . To elementarz Polskiego Ruchu Narodowego.
PS: Jeśli chodzi o okrzyk Czeczetkowicza Niech żyje Rosja to oczywiście, gdybym brał udział w tej manifestacji, gdyby mnie bito i kopano to, być może, także bym wykrzyknął to samo. Nie o niego chodzi. Chodzi o to, że opublikowano i PODKREŚLONO ten fakt. W odbiorze moim (nie tylko) to DEKLARACJA POLITYCZNA.
Odnośnie cywilizacji łacińskiej, żydowskiej i turańskiej proponuję przestudiować wszystkie dzieła prof. Feliksa Konecznego, popularyzowanego przez endecję. Można tam dowiedzieć się o Rosji turańsko-bizantyńskiej (ja ją nazywam mongolską, chociaż chyba obrażam Mongołów) oraz fundamentach cywilizacji łacińskiej.
Pozdrawiam
Edward Mastej
Warszawa,01.09.2008 r.
Napisał Edward Mastej,
Strona domowa http://edward.mastej@onet.eu dzień 09/01/2008 o 18:27

Inny cytat – „warto pamiętać, że aktywnym sojusznikiem ruchu syjonistycznego przed wojną był zarówno rząd Rzeczypospolitej Polskiej, który wspierał emigrację do Izraela, jak i „antysemicki” Obóz Narodowo-Radykalny. Syjonizm w tym czasie idzie już ręka w rękę z ruchami narodowymi innych krajów.
Ostatecznie, plan Hitlera w pierwszej wersji zakładał, że po zgrupowaniu Żydów z całej Europy w gettach, wysiedli się ich do Palestyny, gdzie stworzy się gigantyczne getto dla Żydów z całego świata. Myśl o Zagładzie przyszła Niemcom dopiero po klęsce pod ElAlamein i zrozumieniu, że Afryki nie zdobędą.
Paradoksalnie więc naziści „wspierali” syjonizm, choć lepiej byłoby powiedzieć, że usiłowali go wykorzystać z wzajemnością zresztą: syjoniści usiłowali wykorzystać hitlerowców. Nawiasem mówiąc, norymberskie ustawy rasowe dopuszczały asymilację, wymagały jednak, by asymilacja ta była bardzo głęboka – do 5 pokolenia).”

*************************************************************

Ręka w rękę z Hitlerem

Poniżej przedstawiamy artykuł pochodzący z francuskiego pisma “Minute” (nr 1843 z 13 sierpnia br.[2007] i nr 1844 z 20 sierpnia) dotyczący współpracy Żydów z Adolfem Hitlerem i III Rzeszą. Tytuł, śródtytuły i skróty pochodzą od redakcji “NP.”, przypisy w nawiasach kwadratowych pochodzą z “Minute” (red.).

Na dwa miesiące przed mianowaniem Hitlera kanclerzem, egzekutywa Agencji żydowskiej [Agencja żydowska została stworzona w celu zapewnienia kontaktów międzynarodowej społeczności żydowskiej z władzami brytyjskimi sprawującymi mandat w Palestynie oraz Żydami osiedlającymi się w Palestynie od końca XIX wieku. Palestyna, oderwana od Turcji na mocy Traktatu Wersalskiego z 1918 r. została powierzona przez społeczność międzynarodową Brytyjczykom, którzy 2 listopada 1917 r. (Deklaracja Balfoura) przyznali Żydom prawo do utworzenia „siedziby narodowej”.

W rzeczywistości Agencja Żydowska pełniła najprawdopodobniej funkcje rządu tworzącego się państwa izraelskiego. Wysłała do niego telegram z Jerozolimy w celu zapewnienia go, ze “yishow” (wspólnota pionierów, to znaczy Żydów z Palestyny) nie ma zamiaru przyłączać sie do bojkotu Niemiec.

21 czerwca 1933 r., w kilka tygodni po dojściu Hitlera do władzy Zionistische Vereinigung für Deutschland (ZVfD) – prężna organizacja syjonistów niemieckich stała się nieoczekiwana podpora NSDAP (partii nazistowskiej): Wierzymy, że to właśnie nowe Niemcy mogą, dzięki swej zdecydowanej woli, rozwiązać problem żydowski, znaleźć rozwiązanie problemu, który w istocie rzeczy powinien być rozwiązany przez wszystkie narody europejskie […] Wdzięczność narodu żydowskiego staje się podstawa szczerej przyjaźni z narodem niemieckim wraz z jego realiami narodowymi i rasowymi. […] My również jesteśmy przeciwni mieszanym małżeństwom i pragniemy utrzymać czystość żydowskiej grupy etnicznej. […] Aby osiągnąć te praktyczne cele, syjonizm ma nadzieje, że będzie zdolny do współpracy z rządem nawet zasadniczo wrogim Żydom… [wedlug cytatu w „Les guerriers d’Israel”; E. Ratier, wyd. Facta 1995].

W tym samym czasie przywódca NSDAP, baron Leopold Itz von Mildenstein, poprzednik Eichmanna na stanowisku kierownika Biura ds. żydowskich przy SS, zostaje zaproszony przez syjonistów do Palestyny. Po zwiedzeniu tego kraju wzdłuż i wszerz (…) i zwróceniu szczególnej uwagi na problem kibuców, specjalny wysłannik, któremu towarzyszył Kurt Tuchler, działacz syjonistyczny z Berlina, publikuje serie dytyrambicznych artykułów w dzienniku Jozefa Goebbelsa “Der Angriff” [„Ein Nazi fahrt nach Palastina”, „Der Angriff” 26 września-9 października 1934 r.(…)]. Ten każe z tej okazji wybić pamiątkowy medal, na którego jednej stronie widnieje swastyka, a na drugiej – gwiazda Dawida. W następstwie podroży von Mildensteina organ SS – “Das Schwartz Korps” – oficjalnie ogłosi swoje wsparcie dla syjonizmu [to wsparcie będzie ponowione przez Reinhardta Heydricha, szefa służby bezpieczeństwa SS, a w 1937 r. przez Alfreda Rosenberga, teoretyka narodowo-socjalistycznego rasizmu. Tom Segev donosi, nie określając dokładnie daty, ze Wilhelm Frick, minister spraw wewnętrznych w rządzie Hitlera, spędził swój miodowy miesiąc w Jerozolimie.]

Z funtami i markami do Ziemi Obiecanej

W czasie, gdy Mildenstein zwiedzał brzegi Jordanu, Arthur Ruppin, pruski Żyd osiadły od 25 lat w Palestynie, wysłany został przez Agencje Żydowską do Niemiec [Ruppin, który prowadził badania nad pochodzeniem rasy żydowskiej, a szczególnie nad podobieństwem fizycznym i profilem myślowym Żydów, wykorzystał tę podróż w celu spotkania się w Jenie z niemieckim antropologiem Hansem F. K. Guntherem, znanym ze swych prac poświęconych rasom.(…)], gdzie na czele delegacji syjonistycznej miał negocjować z ministrem finansów porozumienie w sprawie “haavara” (po hebrajsku: przewozu). Porozumienie podpisane 7 sierpnia 1933 r. umożliwiało wszystkim niemieckim Żydom, posiadającym świadectwo imigracyjne Agencji Żydowskiej, wyjazd i osiedlenie w Ziemi Obiecanej, a także wywóz 1 000 funtów szterlingów w walucie obcej [była to znaczna kwota. W tym okresie czteroosobowa rodzina mogla dostatnio przeżyć rok za 300 funtów szterlingów] oraz towarów na łączną sumę 20 000 marek. (…)

Lewicy Agencji, a zwłaszcza Dawidowi Ben Gurionowi, dawnemu marksiście, mianowanemu w 1935 r. przewodniczacym egzekutywy Agencji Żydowskiej i przyszłemu premierowi Izraela [wielu przyszłych premierów Izraela, takich jak Moshe Sharett, Levi Eshkol czy Golda Meir, przyjmowało to porozumienie i publicznie go broniło] chodziło o wykorzystanie antysemityzmu narodowych socjalistów (…) aby zachęcić jak największą ilość Żydów do wyjazdu i osiedlenia się w Palestynie. Jako dobrzy syjoniści, potępiali politykę asymilacji przeważająca we wspólnocie żydowskiej w Niemczech, a także antynazistowską krucjatę prowadzona przez Żydów ze Stanów Zjednoczonych. Tygodnik partii Mapai “Hapoel Hatsair” posuwał się nawet dalej, twierdząc, że pierwsze kroki podjęte przeciw Żydom ze strony III Rzeszy są “kara”, jaką ponoszą ci Żydzi, którzy próbowali zintegrować się z niemieckim społeczeństwem, zamiast wyjechać do Palestyny.

“Nowy człowiek” w Palestynie

Syjoniści z partii pracy, którzy kontrolowali Agencję, pisze izraelski dziennikarz Tom Segev [w „Le septieme million – Les Israeliens et le genocide” (Siódmy milion – Izraelici a ludobójstwo). Wyd. Liana Levi, 1993], uważali, że należy stworzyć nowe społeczeństwo, którego życie różniłoby się całkowicie od tego, jakie cechowało Żydów na wygnaniu. Chcieli, by naród żydowski mógł powrócić do pracy na roli. Ich zdaniem życie w mieście było symbolem degeneracji społecznej i moralnej; powrót do ziemi zrodziłby “nowego człowieka”, którego mieli nadzieje ukształtować w Palestynie. Stad preferencje przyznawane młodym i zdrowym Żydom, którzy mogliby się stać dobrymi “haloutzim” (pionierami).

Porozumienie przyjęte w sierpniu 1933 r. przez Kongres syjonistyczny w Pradze nie zostało bynajmniej zatwierdzone jednogłośnie przez syjonistów. W paradoksalny sposób najbardziej zagorzałymi jego przeciwnikami okazali się “rewizjoniści” [syjonistami „rewizjonistami” określano te osoby, które pragnęły „rewizji” polityki prowadzonej przez Agencje żydowską wobec Brytyjczyków, uznając ją za zbyt pojednawczą], a szczególnie ich lider Włodzimierz (zwany Zeev) Żabotyński (*), który dał się poznać we wrześniu 1921 r. jako sygnatariusz porozumienia z rządem ukraińskim na wychodźstwie w sprawie powołania żandarmerii żydowskiej, mimo ze szef rządu ukraińskiego – Siemion Petlura – był znanym antysemitą, oskarżonym o organizowanie pogromów na tysiącach Żydów. W podobny sposób Żabotyński nie okazał żadnych skrupułów, kiedy w 1934 r. zasiadł do negocjacji z faszystowskimi władzami Włoch w kwestii szkolenia jednego z oddziałów Betaru [Betar został założony przez Żabotyńskiego w Rydze (Łotwa) w 1923 r. W przededniu II wojny światowej liczyl okolo 100 000 członków w 26 różnych krajach] w prowadzonej przez “czarne koszule” Szkole Morskiej w Civitavecchia.
Jeden z głównych współpracowników Żabotyńskiego, Wolfgang von Weisl, wybitna postać ruchu “rewizjonistycznego” w Palestynie, wyrażał publiczne zadowolenie ze zwycięstwa faszystowskich Włoch w Abisynii, upatrując w nim triumf rasy białej nad czarna. Z kolei Mussolini nie okazywał żadnej wrogości wobec Żydów i wielokrotnie przyjmował przywódców syjonistycznych, zarówno Chaima Weizmana, przyszłego pierwszego prezydenta Izraela, w styczniu 1923 r. i we wrześniu 1926 r., jak i Nahuma Goldmana, przewodniczącego Światowej Organizacji Żydów w październiku 1927 r.

“Nikczemny sprzeciw” Żabotyńskiego

Sprzeciw Żabotyńskiego wobec “haavara” – pisał on, że porozumienie jest nikczemne, haniebne i godne pogardy – jest tym bardziej zdumiewający, ze przywódca “rewizjonistów” usprawiedliwiał w jakiś sposób antysemityzm, przyznając, ze była to odpowiedź obrzydliwa, chociaż naturalna na anomalię żydowską i że otwarcie wyznawał poglądy rasistowskie: Nie może być mowy o asymilacji. Nie pozwolimy na takie rzeczy jak mieszane małżeństwa, ponieważ zachowanie integralności naszego narodu jest możliwe tylko poprzez utrzymanie czystości rasy […]. Z krwi człowieka wypływa źródło uczucia narodowego […], znajduje się ono w typie fizyczno-rasowym.

Można zrozumieć, ze Żabotyński, mimo że dostąpił inicjacji w loży Wielkiego Wschodu we Francji w 1931 lub 1932 r. [został z niej jakoby wykluczony w 1936 r. z powodu swych faszystowskich poglądów], był nieustannie oskarżany przez swych syjonistycznych rywali o sympatie do ustrojów totalitarnych [w tygodniku „Mapai”, począwszy od 1932 r., Chaim Weizmann nie waha się uważać „rewizjonistów” za „dzieci igrające z żydowską swastyka”]. W 1931 r. w Gdańsku Żabotyński, którego Ben Gurion nazwał “Włodzimierzem Hitlerem”, dał się wybrać na najwyższego wodza Betaru (“Rosh Betar”) wraz z wszelkimi pełnomocnictwami (“shilton”), wzorując się w oczywisty sposób na “Führerprinzip”. Bojownicy Betaru, naśladując S.A., noszą brunatne koszule. (…)

Pod ochroną Gestapo

(…) W Niemczech działacze Betaru odnoszą się z największym uznaniem do reżimu hitlerowskiego. Od 1932 r. kierownictwo ruchu żąda od swych członków, by okazywali nazistom uprzejmość i nigdy nie wypowiadali się w sposób, który mógłby zostać uznany za obelgę wobec narodu niemieckiego, jego instytucji lub panującej ideologii [Informacja powielona 29 czerwca 1932 r. znajdująca się w Archiwum Zabotynskiego (cyt. przez Toma Segeva, op.cit.)]. Ponieważ taka postawa spowodowała wykluczenie Betaru niemieckiego ze Światowej organizacji syjonistycznej w maju 1933 r., przybiera on nowa nazwę: Nazional Jugend Herzlia.

Po dojściu Hitlera do władzy członkowie Betaru przez kilka następnych miesięcy paradują w mundurach po ulicach Berlina. W grudniu 1934 r., kiedy ruchy młodzieży żydowskiej otrzymują zakaz noszenia mundurów, Herzlia Betar, jako jedyne stowarzyszenie ma ten zakaz na kilka miesięcy uchylony, a członkowie mogą jeszcze występować w mundurach na spotkaniach prywatnych, wycieczkach i letnich obozach. Pewnego dnia, opowiada Tom Segev, grupa SS zaatakowała letni oboz Betaru. Wtedy szef ruchu złożył skargę w Gestapo i w kilka dni później tajna policja oświadczyła, ze winni esesmani zostali ukarani. Zapytano na Gestapo, jaki rodzaj zadośćuczynienia byłby dla Betaru najbardziej odpowiedni. Wtedy ruch poprosił, by uchylono wprowadzony ostatnio zakaz noszenia brunatnych koszul i prośba ta została spełniona. Rozporządzenie to będzie uchylone dopiero w 1939 r., kiedy powołanie Reichsvereinigung des Juden in Deutschland (Powszechnego Związku Żydów w Niemczech) spowoduje rozwiązanie ruchu.

O bezkonfliktową koegzystencję

Jeden z przywódców Herzlia-Betar, Georg Kareski założył w 1926 r. Judisches Volkspartei, której celem było zwalczanie zjawiska małżeństw mieszanych i ochrona Żydów przed jakimikolwiek wpływami z zewnątrz. W 1932 r. prowadził wielokrotnie rozmowy z Georgiem Strasserem, jednym z przywódców NSDAP. W opublikowanym 23 grudnia 1935 r. wywiadzie dla jednego z „Der Angriff”, dziennika Goebbelsa (…) potwierdza rasistowskie ustawy norymberskie, przyznając, ze całkowita segregacja kultury dwóch narodów (narodu niemieckiego i narodu żydowskiego) jest wstępnym warunkiem bezkonfliktowej koegzystencji. [Ustawy Norymberskie zakazujące małżeństw i związków seksualnych miedzy Żydami i Niemcami były również aprobowane przez „Judische Rundschau”, organ prasowy kontrolowany przez Zionistische Vereinigung fur Deutschland (ZVfD)].

Niemcy szkolili emigrantów żydowskich

W okresie od 1933 do 1939 r. blisko 60 000 Żydów niemieckich, to znaczy prawie 10 proc. ich wspólnoty, osiedliło się w Palestynie dzięki porozumieniu haavara. (…) Światowa Organizacja Syjonistyczna otrzymała pozwolenie na utworzenie na terytorium Niemiec około czterdziestu ośrodków szkolenia zawodowego i rolniczego dla przyszłych emigrantów. Władze nazistowskie udostępniły im gospodarstwa rolne. Ci z emigrantów, którzy zostali zwolnieni ze swoich zakładów pracy, mieli w dalszym ciągu otrzymywać w Palestynie zasiłki dla bezrobotnych, skrupulatnie przelewane przez skarb Rzeszy. SD [Sicherheitsdienst: służba bezpieczeństwa i informacji SS], który z bliska obserwuje całą sprawę, nawiązał w Palestynie kontakty z Feiblem Folkesem, zastępcą kierownika Haganah [Żydowska milicja obronna założona w 1920 r.], który wyraził swe zadowolenie z radykalnej polityki Niemiec, dzięki której do tego stopnia wzrośnie liczba ludności żydowskiej w Palestynie, że w najbliższej przyszłości przewyższy liczbę Arabów (…).

Porozumienie haavara działało aż do wybuchu Drugiej Wojny Światowej, mimo wzrastających zastrzeżeń ze strony syjonistów wobec niemieckich Żydów, którzy okazali się mało przydatni do pracy na roli [od 1934 r. Agencja Żydowska uskarżała się, ze materiał ludzki przybywający z Niemiec (jest) coraz gorszy. Nie maja ani ochoty, ani zdolności do pracy {zależy, o jaką pracę chodzi, he he – admin}. Świadectwa emigracyjne zostaną cofnięte Żydom powyżej 35 roku życia, którzy oddają się handlowi lub innej podobnej działalności]. Rośnie również sprzeciw ze strony pewnych frakcji w III Rzeszy, mianowicie w Auslandorganisation (AOO przy NSDAP. Założona w 1930 r., w celu zorganizowania komórek narodowo-socjalistycznych w społecznościach niemieckich za granica, organizacja czuwała nad losem 2000 Niemców rasy aryjskiej osiedlonych w Palestynie od XIX wieku. Ci koloniści, którzy żyją z owoców swoich gospodarstw rolnych, niechętnie patrzą na Żydów przybyłych z Niemiec, a z chwila gdy zostaje podpisane porozumienie haavara, uskarżają się, że mimo iż nie są Żydami, muszą wszelkie swoje transakcje ze starym krajem przeprowadzać przez Havaara Trust i Transfer Office [Czy inaczej jest w dzisiejszej Polsce? – admin].

Pierwsze zamieszki arabskie

Obawy kolonistów niemieckich pogłębiają się w kwietniu 1936 r., podczas pierwszych zamieszek arabskich wywołanych wskutek masowego napływu żydowskich imigrantów. W miesiąc później brytyjskie ministerstwo ds. kolonii tworzy komisje śledczą, a jej przewodnictwo powierza lordowi Robertowi Peel, który w lipcu 1937 proponuje plan podziału Palestyny miedzy Arabów, Żydów i Anglików. (…)

Współpraca syjonistów z Gestapo

Arabowie (…) chcą przekonać III Rzesze, by zrezygnowała z wysyłania Żydów do Palestyny. W październiku 1937 r. Hadz Amin El-Husseini, Wielki Mufti Jerozolimy, główny inspirator arabskich zamieszek w Palestynie, wysyła do Berlina swego emisariusza Musse Alami, który zostaje bardzo grzecznie odprawiony przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych. Również następny wysłannik, Said Iman, przybyły do stolicy Niemiec 24 listopada 1937 r. nie odnosi większych sukcesów u przywódców NSDAP, mimo solidnych listów polecających [Admiral Canaris, szef Abwehry, który się z nim potajemnie spotkał w Bejrucie w 1938, był jak się zdaje pierwszym oficjalnym przedstawicielem Niemiec, który potraktował go serio]. Wielki Mufti doprowadzi do swojego wyjazdu do Berlina w listopadzie 1941 r. Jego spotkanie z Hitlerem spowoduje, ze III Rzesza dokona wyboru na korzyść Arabów. Będzie

patronował tworzeniu się muzułmańskich dywizji SS w Bośni (Handschar) i Albanii (Skanderberg)].

Walter Dohle, generalny konsul Niemiec w Jerozolimie, z którym Wielki Mufti spotkał się 15 lipca 1937r., również stara się przekonać swój rząd, by zrezygnował z haavary. Spotyka się ze sprzeciwem Otto von Hentiga, od lipca 1937 r. dyrektora Departamentu Bliskiego Wschodu na Wilhemstrasse, uważającego, ze haavara jest (…) najlepszym sposobem przekonania Żydów do opuszczenia Niemiec. Pogląd ten podzielają również minister spraw zagranicznych, Constantin von Neurath, minister spraw wewnętrznych, Wilhelm Frick, szef policji i SS Heinrich Himmler oraz dwaj następujący po sobie ministrowie gospodarki: Hjalmar Schacht i Walter Funk.

Hitler: emigracja Żydów będzie popierana

W 1938 r. Hitler po rozmowie z Alfredem Rosenbergiem, dyrektorem biura spraw zagranicznych przy NSDAP oświadcza, ze emigracja Żydów z Niemiec będzie w dalszym ciągu popierana wszelkimi możliwymi sposobami. W jego rozumieniu chodzi tu jedynie o emigracje w kierunku Palestyny, jak to potwierdza w swoim liście z 14 czerwca 1938 r. Wilhelm Frick: Z wyjątkiem Palestyny żaden inny kraj nie wchodzi w gre jako miejsce masowej imigracji [Żydów].

O ile Hitler nie wierzy, by Żydzi zdolni byli stworzyć państwo [i nigdy by go nie stworzyli bez pomocy USA – admin], inni przywódcy III Rzeszy nie są tego tak pewni i obawiają się, czy utworzenie syjonistycznego organizmu nie wzmocni wpływów światowego judaizmu. Obawy te znikają, gdy nowa komisja śledcza, której tym razem przewodzi Sir John Woodhead, dochodzi do wniosku, ze podział Palestyny jest nie do przeprowadzenia. Projekt Państwa żydowskiego na razie został zawieszony.

Heydrich czarteruje statki

17 maja 1939 r. w trosce o dobro Arabów Londyn (…) zrywa z polityka zapoczątkowaną przez Deklaracje Balfoura: Żydzi maja zakaz kupowania ziem na prawie całym terytorium powierniczym. W lipcu brytyjski minister ds. kolonii podejmuje decyzje o zawieszeniu na okres sześciu miesięcy, począwszy od 1 października, wszelkiej imigracji żydowskiej do Palestyny. Ogłoszenie tej decyzji następuje w momencie, kiedy przedstawiciele Agencji Żydowskiej są w trakcie negocjacji porozumienia z Eichmannem o organizacji wyjazdu 10 tysięcy Żydów niemieckich droga przez Hamburg. Wypowiedzenie przez Anglię wojny 3 września 1939 r. oznaczało fiasko tego projektu, ale o ile Ben Gurion i Agencja żydowska musieli się pozornie podporządkować decyzjom brytyjskim, o tyle “rewizjoniści” próbują popierać tajną emigrację. W lecie 1938 r. przybyli do Berlina dwaj agenci syjonistyczni, Pinhas Ginsburg i Max Zimels w celu przestudiowania wraz z SD metody obejścia brytyjskiej blokady [Jon i David Kimche, „The Secret Roads”, Secker & Warburg, Londyn, 1954 r.]. W założeniu przewiduje się wysyłanie 400 Żydów tygodniowo. Aby wyczarterować statki, Reihard Heydrich – prawa ręka Himmlera, któremu w styczniu 1939 r. powierzono kierowanie Centralnym Biurem Rzeszy ds. emigracji Żydów – odwołał się do grecko-niemieckiego armatora.

Żydzi chcą walczyć u boku Niemiec

Ginsburg i Zimels będą musieli opuścić Niemcy po wypowiedzeniu wojny, ale współpraca miedzy SD a tajnymi służbami syjonistycznymi będzie się ciągnęła do 1941 r.[w marcu 1942 r. w Neuendorf ciągle był czynny kibuc szkoleniowy dla kandydatów na emigracje]. W styczniu tegoż roku, kiedy Afrykański Korpus Rommla usiłuje wkroczyć do Egiptu, wysłannik z grupy Stern [od nazwiska założyciela Abrahama Sterna, który zostanie zgładzony przez Anglików w lutym 1942 r., jednak jej prawdziwa nazwa brzmiała: Lehi (skrót od „Lohamei Herut Yisrael”: Bojownicy o wolność Izraela). Grupa, która zrodziła partie Herout miała swój dziennik zatytułowany po prostu „Terroryzm”] Naftalski Lubenczyk przybywa do Bejrutu (wówczas pod kontrola rządu Vichy), by spotkać się z Otto von Hentigiem i przekazać mu tekst memorandum, w którym stwierdza się, że ustanowienie Państwa żydowskiego na gruncie narodowym i totalitarnym, sprzymierzonego traktatem z Rzesza Niemiecka przyczyniłoby się do utrzymania i wzmocnienia obecności Niemiec na Bliskim Wschodzie. Po wygłoszeniu tej zasady przywódcy grupy Stern wysuwają propozycje wzięcia czynnego udziału w wojnie u boku Niemiec!

Memorandum podpisał Szamir

Memorandum zostaje przesłane do Berlina 11 stycznia 1941 r. i jest przedmiotem dyskusji z Franzem von Papenem, wówczas ambasadorem Rzeszy w Ankarze. Nigdy nie spotka się z odpowiedzią. Otto von Hentig przestrzega swojego rozmówce: istnieje w Niemczech nurt, który jest przychylny utworzeniu państwa żydowskiego w Palestynie, ale OKW, naczelne dowództwo Wermachtu, podjęło już decyzje zapewnienia sobie w walce z Anglia poparcia Arabów, którzy są nieporównanie liczniejsi od Żydów (…).

Dzisiaj wiemy z cala pewnością, ze jednym z sygnatariuszy memorandum był Izaak Shamir (prawdziwe nazwisko – Jeziernicki), przyszły premier Izraela. Będzie nawet osobiście odpowiadać za opóźnienia wynikające z finansowania podroży Naftalskiego Lubenczyka do Bejrutu [na próżno Shamir będzie starał się zanegować swą rolę w tej sprawie. W Izraelu została ona ujawniona przez Davida Yisraeli („The Palestine Problem in German Politics, 1889-1945”, University Bar Ilan, Ramat-Gan, 1974), a w Anglii przez Leni Brennera („The Iron Wall. Zionist Revisionnism from Yabotinsky to Shamir”, Zed Books, Londyn, 1984)].

Begin zrywa rozejm z Anglia

W styczniu 1944 r., kiedy wydaje się, ze wojna jest już przez Niemców przegrana, inny przyszły premier Izraela Menahem Begin, dawny przywódca Betaru w Polsce i nowy szef Irgunu [tajna grupa stworzona w 1931 r., w której kilka tysięcy członków pochodziło z Betaru Irgun Zvai Leumi (Narodowa Organizacja Militarna); dopuszczała się aktów terroryzmu zarówno wobec Brytyjczyków, jak i Arabów] zrywa rozejm z Anglikami, jaki tuż przed swoja śmiercią zdołał narzucić Żabotyński, w chwili gdy wybuchła II wojna światowa [w reakcji na ten rozejm bojownicy opuścili Irgun w celu stworzenia grupy Stern. Begin nazywał ich „naszymi towarzyszami w rewolcie”, podkreślając w ten sposób zbieżność punktu widzenia, czy wręcz uzupełnianie się obu organizacji (zob. „Les guerriers d’Israel”, Facta, 1995)]. Znowu maja miejsce zamachy na brytyjskich żołnierzy, co czyni z Irgunu spóźnionego, ale lojalnego sojusznika III Rzeszy.

Tysiące kolaborantów w Europie skazano, szargając ich imię za dużo mniejsze przewinienia. (…) Pamięć bywa zadziwiajaco selektywna.

Jean-Claude VALLA

http://webcache.googleuse…l&ct=clnk&gl=pl

Zielony Program – ONR(RNR) – Falanga

To za co szanuję przedwojenny ONR wyrażają te słowa i to stanowisko – Bóg jest najwyższym celem człowieka, a drogą człowieka do Boga – praca dla Narodu. Osobę Boską uznawano za najwyższą wartość i nadprzyrodzony cel życia człowieka. Takie słowa są muzyka i poezją dla mej duszy. Takie wartości którymi się kierował przedwojenny ONR są mi najbliższe, ale i OZON który tworzyła sanacja wraz z Falangą był na dobrej drodze, na drodze która mogla się udać i miała wielkie szanse powodzenia, gdyby nie ludzka małostkowość.

ycieismier-1

Ideologia i program
Obozu Narodowo – Radykalnego

Działacze ONR nie stworzyli nigdy spójnej i jednorodnej koncepcji ustroju politycznego oraz gospodarczego akceptowanej przez wszystkich członków obozu. Zręby programu i ideologii Obozu Narodowo – Radykalnego zawarte zostały w Deklaracji uchwalonej 14 kwietnia 1934 r., jednak aż do wybuchu wojny publicyści tworzyli projekty szczegółowych rozwiązań programowych, mające rozszerzyć ją i uzupełnić. Zaważyło na tym zwłaszcza dążenie działaczy ONR do pogodzenia starych idei nacjonalistycznych z rozwiązaniami aktualnych problemów politycznych i społecznych lat trzydziestych. Oceniając ONR z dzisiejszego punktu widzenia, można dostrzec pewien paradoks, charakterystyczny dla radykalnej prawicy europejskiej lat trzydziestych: konserwatyzm, wręcz reakcjonizm w sferze wyznaanych wartości, przy równoczesnym bardzo postępowym, lewicowym, podejściu do zagadnień gospodarczych i zagadnień społecznych. Celem narodowych radykałów była obrona tradycji przy użyciu rewolucyjnych metod. Przeciwstawiając się pogańskim komunistom kierownym ze Związku Sowieckiego i narodowym – socjalistom z III Rzeszy, twórcy ONR zdecydowali się w samoobronie przejąć niektóre ich metody walki. Ramy historiozoficznej myśli młodych narodowców wyznaczały: szacunek dla duchowych osiągnięć chrześcijańskiego średniowiecza, negacja myśli oświeceniowej, dokonań rewolucji francuskiej oraz XIX wiecznych ideologii, wraz ze współczesnym im liberalizmem, socjalizmem, komunizmem i niemieckim narodowym socjalizmem.

Wiara

Podstawowym postulatem polskiego ruchu narodowego, przejętym i kultywowanym przez ONR, było silniejsze związanie narodu z zasadami religii katolickiej. Osobę Boską uznawano za najwyższą wartość i nadprzyrodzony cel życia człowieka. Szczera i żarliwa religijność działaczy ONR miała swoje odbicie we wszystkich niemal punktach ich programu politycznego. Kościół, posiadający silna pozycje w społeczeństwie polskim uznawano za naturalnego sojusznika i pomocnika w sprawowaniu rządów. Odżegnywano się jednak od instrumentalnego traktowania religii i wykorzystywania jej w walce politycznej. Przyszła Polska miała być katolicka z głębi swej treści, ponieważ mieli ją zbudować ludzie wychowani w duchu nauki Kościoła. o kształcie nowego państwa nie miało decydować duchowieństwo, lecz sami działający na niwie politycznej katolicy. Kościół głoszący prawdy wiary katolickiej uznawano jednak za najważniejszą instytucję w państwie, strażnika moralności i wychowawcę narodu.
Edukacja i wychowanie

Dużą wagę ONR przywiązywał do sprawy wychowania i wykształcenia. Walka z analfabetyzmem miała stać się jest obowiązkiem państwa. Podkreślano, że korzystanie z edukacji jest niezbywalnym prawem wszystkich Polaków, a nie przywilejem jedynie elit. W procesie wychowania obywateli główna rolę przeznaczono Kościołowi Katolickiemu. W pracy tej miały go także uzupełniać i wspierać:

* rodzina – stanowiąca podstawę odrodzenia moralnego narodu, stąd potępienie rozwodów i prądów feministycznych, zjawisk bezpośrednio godzących w pozycję rodziny i ją osłabiające;
* szkoła – przygotowująca młodych ludzi do życia w ścisłym związku z całym narodem, wychowywać świadomych obywateli poczuwających się do odpowiedzialności za losy narodu i działać na rzecz uaktywnienia sił twórczych narodu i przywiązania do ojczyzny;
* armia – ucząca młodzież karności, dyscypliny, dumy narodowej i poświęcenia dla idei.

Wszystkie te instytucje, kierując się zasadami religii katolickiej miały wpajać młodzieży patriotyzm i poczucie służby narodowi. ONR, w odróżnieniu od ugrupowań dążących do ustanowienia totalitarnej formy rządów, nie głosił potrzeby większej zmiany mentalności Polaków ani doprowadzenia do przełomu w dziejach narodu czy cywilizacji. Zakładano, że charakter polski jest w swej całości sumą wielu dodatnich cech, a Polacy pod warunkiem wytłumaczenia i uznania wysiłku za celowy, są łatwi we wszelkiej współpracy.
Idea narodowa

Kluczowym dla ideologii ONR było pojęcie narodu, określanego jako związek emocjonalno – moralny, międzyludzka wspólnota ducha.

Naród jest wspólnotą duchową żyje tylko w ludziach, nie poza ludźmi. Sensem istnienia narodu jest odrębność psychiczna jego członków, im tylko właściwy typ życia duchowego. Każdy naród jest potrzebny w planie świata i obowiązkiem człowieka jest żyć życiem narodu i pracować dla jego dobra.

(W. Wasiutyński)

Za podstawę narodu uważano więź historyczną łączącą pokolenia, wspólną tradycję i zwyczaje, które uzupełniały takie cechy pierwiastki mające wpływ na losy zbiorowości narodowej jak: jedność terytorium, języka, wspólne źródła kulturowe i jedna organizacja prawno – polityczna. Polakiem mógł być każdy kto się w ten sposób deklarował i kogo uznawała za Polaka większość narodu. Odrzucano poglądy o etnograficznym, plemiennym, etatystycznym (wychodzącym z pojęcia państwa) czy rasowym pochodzeniu narodu. Nieśmiałe i niepopularne próby przeszczepienia na polski grunt fragmentów teorii rasistowskich zarzucono całkowicie po ogłoszeniu encykliki papieża Piusa XI „Mit Brennender Sorge” w 1937 r., potępiającej hitleryzm i uznającej rasizm za niezgodny z nauką kościoła katolickiego.

Idea narodowa głoszona przez ONR odcinała się od XIX w. modelu indyferentnego religijnie nacjonalizmu, przesiąkniętego światopoglądem pozytywistycznym i materializmem naukowym (nauki przyrodnicze). Przejawem tego było odcięcie się od doktrynerstwa światopoglądowego, tendencji egoizmu narodowego, jak również od samego pojęcia nacjonalizmu, zwalczanego w publicystyce młodych narodowców. ONR stał na stanowisku, że naród jest najwyższą formą społeczną, a miłość i ofiarna służba dla niego to obowiązek każdego człowieka, „najwyższy z doczesnych celów jednostki”. Narodowcy chcieli zatarcia różnic klasowych i dzielnicowych, oraz wykształcenia międzystanowej solidarności narodowej Polaków. Budowa państwa narodowego, w którym jedynymi gospodarzem byłby żywioł polski, miała zapewnić mu siłę i niezależność materialną. Były to, jak oceniano, dwa podstawowe warunki, bez których nie udałoby się osiągnąć celu, do którego dążą wszystkie narody: potęgi materialnej i kulturalnej.
Stosunek do mniejszosci narodowych

Skład narodowościowy II Rzeczypospolitej, w której mniejszości narodowe stanowiły blisko 30 % społeczeństwa, zmuszał polskie elity polityczne do wnikliwego zajęcia się tym zagadnieniem. Dla ONR szczególnie zagadnienie miał problem mniejszości żydowskiej. Zwracano uwagę, że Żydzi, licząc blisko 4 miliony, koncentrowali się w zwartych miejskich skupiskach (w Warszawie stanowili ok. 33% mieszkańców) i monopolizowali całe dziedziny handlu i usług, czym przyczyniali się do powstawania konfliktów o podłożu społecznym i ekonomicznym. Lata trzydzieste były okresem, nasilenia się antagonizmów między rdzenną ludnością chrześcijańską i Żydami, powodowanych wielkim kryzysem gospodarczym, którego skutki mocno odczuło polskie społeczeństwo. Wzrost bezrobocia i drastyczne pogorszenie się warunków życia oraz wynikająca z tego radykalizacja postaw społecznych we wszystkich grupach etnicznych i wyznaniowych, były przyczyną wzrostu nastrojów antysemickich.

Receptą narodowców na tę sytuację było spowodowanie przepływu polskich warstw niższych, nieuprzywilejowanych i ekonomicznie upośledzonych do innych branż gospodarki, zwłaszcza handlu, usług i drobnej wytwórczości, co nie było jednak możliwe bez przełamania żydowskiego monopolu w tych dziedzinach. Metodą walki o „polskie sklepy i stragany” był bojkot ekonomiczny, połączony z wielką akcją propagandową w postaci ulotek, plakatów i broszur. Pod hasłem: Swój do swego po swoje! pikietowano żydowskie sklepy, przekonując klientów – Polaków, do robienia zakupów w sklepach prowadzonych przez chrześcijan. Bojkotem ekonomicznym objęto także sprzedawanie Żydom towarów przez producentów i korzystanie w handlu z ich pośrednictwa. Działania te miały pozbawić Żydów źródeł dochodów, co według narodowców miało doprowadzić do zwiększenia emigracji żydowskiej z Polski. W przejmowanych przez Polaków sklepach i warsztatach mieli znaleźć zatrudnienie pozbawieni pracy robotnicy i ludność z przeludnionych wsi.

Antysemityzm narodowców nie wynikał z rasistowskich ideologii pogardy i nienawiści do mniejszości żydowskiej. Jego przyczyną były wyłącznie praktyczne kwestie ekonomiczne, społeczne i polityczne. Znany badacz dziejów ruchu narodowego, Jacek Majchrowski, doszedł do wniosku, że ONR „traktował kwestię żydowską w sposób umiarkowany, a polemiki z prasą żydowską prowadzono z niespotykaną w obozie narodowym kulturą, co nie wykluczało zdecydowanego stanowiska”.

ONR prowadząc politykę antysemicką, konsekwentnie stał na straży wartości chrześcijańskich odcinając się od jakichkolwiek związków z ideologią rasistowską, która przedstawiała Żydów jako rasę niższą – podludzi. W latach 30-stych część publicystyki narodowej uznała walkę ekonomiczną z Żydami za mająca takie samo znaczenie co dążenie narodu do odzyskania niepodległości w XIX i XX w. Dlatego kwestia żydowska stała się probierzem oceny wszystkich zjawisk z dziedziny polityki, ekonomi, spraw społecznych i kultury – co w historiografii określa się mianem „judeocentryzmu”. Pojawiały się publikacje rozwijające ideologiczną koncepcję antysemityzmu, uzasadniające konieczność istnienia antagonizmu między światem wartości chrześcijańskich a religią mojżeszową. Twierdzono, że u jej podstaw leżą odmienności cywilizacyjne obu społeczeństw. Talmud będący podstawą cywilizacji żydowskiej był wyrazem etyki sprzecznej i wrogiej katolicyzmowi. Według tych teorii Żydzi od wieków dążyli do podważenia tradycyjnych ustrojów, wartości i ostatecznego panowania nad światem – drogą rewolucji i dzięki tajnym związkom (masonerii) torowali sobie drogę do władzy.

Jednym z opracowań programowych poświęconych stanowisku ONR wobec Żydów była deklaracja pt. Likwidujemy Żydów z 1938 r., podpisana przez członków kierownictwa obozu. Tytuł nie dotyczył oczywiście likwidacji fizycznej, lecz radykalnego usunięcia tej mniejszości z życia społeczno – gospodarczego i konieczności opuszczenia przez nich Polski. Dokument przewidywał min.: pozbawienie obywatelstwa polskiego tych Żydów, którzy otrzymali je po 1918 r. w sposób sprzeczny z prawem i zakazanie procederu zmieniania przez nich nazwisk na polsko brzmiące. Proponowano wprowadzenie bojkotu towarzyskiego Żydów, ograniczenie możliwości pracy w wolnych zawodach (prawnicy, lekarze) do wysokości ich odsetka zamieszkującego w Polsce, usunięcie wykładowców żydowskich ze szkół średnich i wyższych gdzie większość studentów była chrześcijanami (oczywiście naukowcy ci mogliby pracować w szkołach i uczelniach żydowskich), oraz doprowadzenie do rygorystycznego przestrzegania ustawy zakazującej uboju rytualnego. Autorzy apelowali o usunięcie przedstawicieli tej mniejszości z urzędów państwowych, instytucji samorządowych i armii zamiast służby wojskowej przewidywano wprowadzenie dla nich służby zastępczej i specjalnego podatku. Za ważne uznano też odebranie Żydom czynnego i biernego prawa wyborczego, choć nie było co do tego zgody. Istniał bowiem inny projekt przewidujący, do czasu emigracji, możliwość uczestnictwa Żydów w wyborach. Mieliby oni prawo głosować jedynie na dowolnie wybraną partię żydowską, co wyeliminowałoby wpływ tej mniejszości na polska klasę polityczną i pozwoliło ustalić numerus clausus dla żydowskich posłów w parlamencie.

Antysemityzm był także traktowany przez narodowców (zarówno z ONR jak też ze Stronnictwa Narodowego) jako środek walki z rządzącymi Piłsudczykami. Obóz sanacyjny opierał swe rządy na idei państwowej – a nie narodowej, i bronił równouprawnienia ludności żydowskiej i traktowania ich na równi z Polakami. Dlatego znajdujący się w opozycji narodowcy podkreślali przeciwstawne podejście do tzw. „kwestii żydowskiej”. Inną polityczną przyczyną powstawania antysemickich uprzedzeń wśród Polskich narodowców było przekonanie o ścisłym współdziałaniu przedstawicieli tej mniejszości z ruchem komunistycznym. Narodowcy twierdzili, że Żydzi czynnie popierają ugrupowania komunistyczne, stanowiące agenturę Związku Sowieckiego, dążące do zniszczenia niepodległej Polski. Stereotyp ten wynikał nie tylko z tego, że w nielicznej i pozbawionej większego znaczenia politycznego Komunistycznej Partii Polski (i jej ukraińskim i białoruskim odpowiedniku) dominowali działacze pochodzenia żydowskiego, ale również z tego, że w samym społeczeństwie żydowskim funkcjonowały potężne partie (marksistowski Bund i Poalej Syjon), która głosiły potrzebę rewolucji społecznej.

Mimo wszystko jednak trzeba być ostrożnym oceniając nastawienie narodowców do Żydów. Ludność niemiecka, stanowiąca daleko mniejszy odsetek niż żydowska, mieszkająca niemal wyłącznie na terenach zachodniej Polski, uważana była za o wiele bardziej niebezpieczną od ludności żydowskiej. Nieprzychylne nastawienie do Polski i fakty infiltracji narodowego – socjalizmu wśród zamieszkałej w Polsce młodzieży niemieckiej, budził wśród narodowców uzasadnione obawy, że mniejszość w przypadku konfliktu polsko – niemieckiego stanie się potencjalną V kolumną. Podobnie jak w przypadku Żydów, proponowano pozbawienie Niemców praw obywatelskich i stopniowe wymuszenie ich emigracji do Niemiec. Narodowcy na ziemiach zachodnich prowadzili także bojkot ekonomiczny prowadzonych przez Niemców sklepów detalicznych i punktów skupu płodów rolnych.

Zupełnie inaczej traktowała ONR ludność białoruską i ukraińską, uznając ją za nadającą się do asymilacji i mogącą posiadać pełnię praw obywatelskich. Twierdzono nawet, że jest to ludność polska, która utraciła więzy z resztą narodu i w państwie narodowym dobrowolnie powróci do swych pierwotnych korzeni. Odrzucano przy tym możliwość przymusowej polonizacji jako wzór niegodny polskiej tradycji.
Stosunek do komunizmu

Komunizm, międzynarodowa doktryna, zakładająca łączenie się proletariatu z różnych krajów dla wspólnych interesów politycznych, społecznych oraz ekonomicznych. W rzeczywistości komuniści zwalczali rodzinę, religię i własność prywatną. Dlatego narodowcy uznawali ich za czynnik obcy polskości – ludzi pozbawionych przynależności narodowej. Obserwując proces „eksportowania rewolucji” prowadzony przez reżim komunistyczny w Rosji Sowieckiej, narodowcy zajmowali w stosunku do niej wrogie stanowisko. Po doświadczeniach rewolucji rosyjskiej i wojny polsko bolszewickiej 1920 r., narodowcy upatrywali w komuniźmie największe niebezpieczeństwo dla Polski. Głoszona przez niego teoria walki klas, przeciwstawiająca sobie bogatych i biednych, antagonizowała pracowników i pracodawców osłabiając więzi narodowe i nieodwracalnie uszkadzając organizm narodu. Rewolucja społeczna, główny warunek instalowania systemu komunistycznego, zmiatała elity, niszcząc dorobek pokoleń i ostatecznie przekształcając naród w bezmyślną, zanarchizowaną masę ludzką walcząca już jedynie o przetrwanie fizyczne.

Wszystko to spowodowała, że postawa antykomunistyczna była jednym z kanonów ideowych ONR. W walce z komunizmem często wykorzystywano jego własną broń, antykapitalistyczne hasła, głoszone przez ruch komunistyczny, były przejmowane przez narodowych radykałów i używane do agitacji politycznej. Miało to pomóc w rozwoju ONR w środowisku robotniczym i wyrugowaniu stamtąd wpływów socjalistycznych i komunistycznych. W opozycji do marksistowskiej wizji konfliktu klasowego narodowi radykałowie wysuwali własną koncepcję solidaryzmu narodowego, charakteryzującą się nacjonalistyczno – lewicowym egalitaryzmem. Przewidywano ewolucyjne zniesienie barier stanowych i klasowych dzielących naród na lepszych i gorszych, rządzonych i rządzących, którzy tworzą uprzywilejowane kasty i wpływowe kręgi. Wszyscy Polacy mieli być równi sobie, a swój status społeczny zawdzięczać jedynie swojej pracy i własnym zasługom dla ojczyzny i narodu. Ci najbardziej pracowici, najbardziej utalentowani i zasłużeni mieli kierowac narodem (patrz niżej: Senat)
Stosunek do obozu sanacyjnego

Postawa narodowych radykałów wobec Sanacji ewoluowała przez cały okres istnienia obozu. Na początku działalności deklarowano, że ONR jako ugrupowanie ludzi młodych wolny jest od starych i nieaktualnych sporów personalnych i programowych. Działaczy stać było nawet na bezprecedensowy w ruchu narodowym gest pojednania wobec piłsudczyków. Chodzi tu o uznanie w Deklaracji zasług wszystkich orientacji polityczno – wojskowych (w tym także legionistów Piłsudskiego) w walce o odzyskanie niepodległości. Oceniając politykę obozu sanacyjnego nie szczędzono słów krytyki zarówno politycznej jak i społeczno – gospodarczej koncepcji. Fakt bezprawnej delegalizacji ONR, wielomiesięczne więzienie przywódców w obozie odosobnienia w Berezie Kartuskiej, prześladowania narodowych – radykałów przez policję, cenzurowanie wydawnictw, konfiskaty nakładów prasy, ograniczanie autonomii wyższych uczelni i łamanie siłą strajków studenckich, sprawiły, że politykę obozu sanacyjnego uznano za podstawą przeszkodę w dążeniu do budowy państwa narodowego. Stąd tez silnie akcentowana w propagandzie ONR konieczność zdecydowanej rozprawy z reżimem. W 1937 i 1938 r. kierownictwo ONR przewidując nadchodzący konflikt wojenny, zrezygnowało z myśli o obaleniu dyktatury obozu sanacyjnego drogą zamachu stanu. Szukanie dróg porozumienia z prawicą legionową (Marszałek Rydz – Śmigły, OZON) i Stronnictwem Ludowym nie oznaczało akceptacji dla polityki piłsudczyków, ale chęć zapobieżenia destabilizacji państwa.
Zagadnienia gospodarcze

Wielkie znaczenie dla programu ONR miało hasło rozwoju wsi, uważanej za rezerwuar zdrowych sił narodu. Podyktowane było to faktem, że przedwojenna Polska była krajem, w którym blisko 70 % obywateli zamieszkiwało na wsi i utrzymywało się z pracy w rolnictwie. Planowano, że efektywne wykorzystanie polskiego potencjału rolnego zapewni krajowi samowystarczalność żywnościową. Podstawę gospodarki rolnej stanowić miały średnie gospodarstwa chłopskie i dlatego działacze ONR, w odróżnieniu od bardziej zachowawczego Stronnictwa Narodowego, opowiadali się zdecydowanie za parcelacją wielkiej własności ziemskiej (z pewnymi wyjątkami). Rozwiązanie problemu przeludnienia wsi miało nastąpić poprzez migrację części jej mieszkańców do miast, gdzie zajęli by miejsca pracy zmuszonej do emigracji mniejszości żydowskiej. albo też poprzez rozwój komunikacji, umożliwiającej dojeżdżanie ludności wiejskiej do pracy w miastach i miasteczkach. Nowymi źródłami utrzymania tych ludzi miały być miejsca pracy opuszczone przez Żydów, zwłaszcza w drobnym handlu i usługach. Jednym z postulatów narodowców było umożliwienie młodzieży wiejskiej awansu społecznego poprzez ułatwienie wstępu do szkół średnich i na studia wyższe.

Poglądy polskich narodowców w niektórych aspektach bliskie były lewicy. Kryzys gospodarczy lat trzydziestych i pogłębianie się nędzy ludności polskiej uwrażliwiły ich na sprawy socjalne. Lewicowe skłonności narodowych radykałów dawały o sobie znać wyłącznie w sferze poglądów gospodarczych i społecznych. Proponowano wprowadzenie opiekuńczego systemu pomocy socjalnej, który przewidywał min. zapewnienie każdemu Polakowi prawa do pracy i godziwego wynagrodzenia, rodzinie mieszkania, dostęp szerokich mas narodu do wartości kulturalnych, stworzenie systemu podatkowego i wynagrodzeń premiującego rodziny wielodzietne. Mimo głoszonego oficjalnie poszanowania dla własności prywatnej występowano zdecydowanie przeciwko systemowi kapitalistycznemu, określanemu mianem „ustroju niesprawiedliwości społecznej”, gdyż miał umożliwiać wyzysk polskich robotników przez obcy kapitał. ONR opowiadał się za wprowadzeniem korporacjonizmu w gospodarce przekazaniu w kompetencje związków pracowników i pracodawców funkcji państwa polegających na tworzeniu praw dla życia gospodarczego. Przewidywano, że system ten umożliwi zlikwidowanie brutalnej rywalizacji miedzy zawodami, klasami społecznymi, podniesie moralność poszczególnych zawodów, zrealizuje ich potrzeby. Popierano koncepcję interwencjonizmu państwowego, szczególnie w tych dziedzinach gdzie własność prywatna ze względów ekonomicznych lub politycznych byłaby, według niego, szkodliwa. Nowy narodowy ustrój gospodarczy miał być wprowadzony przez młode pokolenie Polaków: ludzi postępujących według nakazów chrześcijaństwa i świadomych swych obowiązków wobec narodu. Wielkie przedsiębiorstwa kapitalistyczne i surowce mineralne miały ulec w pierwszej fazie upaństwowieniu, a następnie miał nastąpić podział udziałów w tych przedsiębiorstwach pomiędzy robotników. W pierwszej kolejności upaństwowieniu miała zostać poddana zakłady przemysłowe będące własnością kapitału żydowskiego i zagranicznego. Następnie akcje tych przedsiębiorstw zostałyby rozdane zatrudnionym w nich pracownikom. Rozważano możliwości upowszechnienia własności poprzez wspomaganie rozwoju polskiej spółdzielczości. Konsekwencją wcielenia w życie tych projektów byłoby powstanie społeczeństwa właścicieli i zniknięcie antagonizmów pomiędzy pracodawcami a pracobiorcami. Duży wpływ na program gospodarczy ONR miały poglądy jednego z najwybitniejszych publicystów polskiego ruchu narodowego Adama Doboszyńskiego.
Zagadnienia ustrojowe

Kreśląc wizję przyszłej Wielkiej Polski narodowi radykałowie wiele uwagi poświęcili aspektom prawnym i ustrojowym. Planowali, że Polska przyszłości stanie się państwem o ustroju autorytarnym i narodowym.

„Państwo Narodowe w ujęciu narodowych radykałów oznacza taki ustrój, w którym tylko Polacy mogą być obywatelami państwa polskiego, przyczem na równi z Polakami traktuje się wszystkie odrębności szczepowe słowiańskie. Wszyscy inni mogą być tylko przynależnymi albo poddanymi państwa polskiego. W szczególności zaś Żydzi nie mogą być obywatelami państwa polskiego. Tylko w ten sposób unikniemy przeciwstawienia państwa Narodowi. Państwo jest organizacją polityczną narodu. Cele państwa nie mogą być sprzeczne z celami Narodu.”

(Sas – Wisłocki)

Celem ideologów ONR było wypracowanie trzeciej drogi pomiędzy demokracja parlamentarną a ustrojem totalitarnym. Pojawiło się kilka projektów przyszłego ustroju państwa, różniących się w szczegółach, ale posiadających zbieżną wizję generalną. Państwo miało stać się narzędziem narodu, posiadać silną władzę wykonawczą, ale polityczna rola aparatu administracyjnego miała zostać zredukowana do strzeżenia bezpieczeństwa egzystencji narodu. Rząd powinien stać na straży ładu i porządku w państwie, zapobiegać rozbiciu i skłóceniu społeczeństwa oraz chaosowi gospodarczemu. Odrzucano tchnąca totalitaryzmem ideę wodzowską na równi z ustrojem demokratycznym i liberalną koncepcją nieograniczonej wolności, egzekwującą jedynie prawa obywatelskie, a zapominającą o obowiązkach jednostki wobec narodu i ojczyzny. System demoliberalny uznawano za przestarzały i bezradny wobec problemów współczesnego państwa. Historycy zwracają też uwagę, że istotną rolę w negowaniu liberalizmu, odegrało sceptyczne podejście jego zwolenników wobec religii i kościoła.

Władza zwierzchnia w projektowanym przez ONR Państwie Narodowym miała należeć do organizacji politycznej Narodu Polskiego, mającej strukturę hierarchiczną. Jej kierownictwo miało spoczywać w gestii wieloosobowego, elitarnego Senatu Narodu Polskiego, podejmującego wszelkie decyzje w demokratycznym głosowaniu. Ciało to, liczące nie mniej niż 300, lecz nie więcej niż 500 osób, uzupełnianych na drodze kooptacji, miało ustalać ogólne wytyczne polityki narodowej i zastąpić wybierany demokratycznie parlament. Szczególną pozycje przewidywano dla Marszałka Senatu pełniącego funkcję zwierzchnika państwa polskiego, posiadającego rozbudowane uprawnienia prezydenckie w połączeniu z quasi królewskim charakterem jego urzędu. Do jego uprawnień należałoby min. zwoływanie sesji senatu, nominowanie kanclerza (prezesa rady ministrów) i w porozumieniu z nim ministrów i wojewodów, ale tylko z grona członków senatu. Rola sejmu ograniczałaby się do opiniowania projektów ustaw. Deklarowano zachowanie pełnej niezawisłości sadownictwa zapewniając sądom pełną odrębność od innych czynników państwowych (wyrazem tego miała być likwidacja Ministerstwa Sprawiedliwości). Obok aparatu administracyjnego ważną rolę w kreowaniu aktywności społecznej przewidywano dla rozwiniętego samorządu terytorialnego (rady wiejskie i miejskie, rady powiatowe, sejmiki ziemskie i wojewódzkie) oraz samorządu korporacyjnego (korporacje gospodarcze, zawodowe, fachowe i stanowe). o znaczeniu jakie przewidywano dla tych ciał świadczyło przyznanie im prawa inicjatywy ustawodawczej.

O pluraliźmie w szeregach narodowych radykałów mógł świadczyć fakt, że znajdowała się wśród nich także duża grupa zwolenników monarchii, dla których tylko ta forma rządów była zgodna z polskim duchem narodowym. Podkreślano, że u podstaw światopoglądu nacjonalistycznego leży podporządkowanie państwa pojęciu narodu państwo miało być formą, zaś naród jego treścią.Widać zatem wyraźnie jak różna była ideologia ONR od faszystowskiej wizji państwa włoskiego, której istotę podsumował Mussolini następującym stwierdzeniem: „Wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciwko państwu”. Polska rzeczywistość wymusiła zweryfikowanie przydatności importowanych teoii. Popularność włoskiego faszyzmu była widoczna wśród młodzieży narodowej w II połowie lat dwudziestych, kiedy system ten postrzegano jako skuteczny środek do walki z komunizmem. W latach trzydziestych fascynacja ta przeżywała swój zmierzch. Młodych zraziła niechęć do Kościoła Katolickiego deklarowana przez faszystów, ograniczanie swobody rozwoju rodziny i jednostki, prowadzące według nich do wynaturzenia nacjonalizmu w system zniewalający własny naród. Oceniano, że ustrój totalitarny to szkoła niewolnictwa,która nie jest w stanie wychować ludzi o silnych charakterach i woli, posiadających zdolności samodzielnego działania – w najlepszym razie wychowa biurokratów.

„Wolność człowieka, o ile się jej nie nadużywa to najpewniejszy fundament potęgi narodu. Wolny obywatel w potężnym państwie ,l a nie stado niewolników w państwie słabym – oto hasło ruchu narodowo – radykalnego.”

(J. Korolec)

Jeszcze większą niechęć wśród członków ONR budził niemiecki narodowy socjalizm nacjonalizm. Polscy narodowcy byli zdanie, że nazizm to nacjonalizm o charakterze pogańskim, w swej istocie antychrześcijański, w warstwie ideologicznej płytki i opierający się na pseudonaukowych koncepcjach rasowych. Niemcy, niezależnie od panującego w nich ustroju, tradycyjnie były przez narodowców uznawane za kraj wrogi. Przejęcie władzy przez zwolenników Hitlera uznano za okoliczność zwiększającą zagrożenie dla Polski ze strony Rzeszy.
Wybuch wojny

otworzył nowy rozdział w dziejach obozu, powodując istotne zmiany w ideologii i programie narodowych radykałów. Przemodelowano część głównych punktów programowych, powstały nowe dokumenty ideowe, a wraz z tym zmianie uległ szyld całej formacji politycznej – nazwa Obóz Narodowo – Radykalny zastąpiona został przez Grupę „Szańca”. Zaważyło na tym wiele czynników, zwłaszcza zmiana sytuacji społecznej i politycznej w okupowanej Polsce, śmierć lub nieobecność większości członków przedwojennego kierownictwa, których zastąpili działacze z drugiego szeregu, a także rozrost kadrowy organizacji i napływ ludzi nie związanych przed wojną z ONR i nie zgadzających się z wszystkimi treściami zawartymi w Deklaracji ONR z 1934 r.

Wojciech Jerzy Muszyński

http://209.85.135.132/sea…l&ct=clnk&gl=pl

ZIELONY PROGRAM

Zasady Programu Narodowo-Radykalnego(1937rok)

Polska stoi w przededniu przełomu.

Ginie zbankrutowana w Europie epoka materializmu, ginie świat dowolnej moralności – załamują się rządy tajnych organizacji, rozsypuje się w gruzy kapitalistyczny ustrój wszechwładzy pieniądza.

Nadchodzi nowa epoka – Ruch Młodych jest wyrazem jej dążeń. Wiara w prawdy bezwzględne jest istotą ducha czasów nowych. Jednostka – otrzymując bezwzględną podstawę do oceny wszelkich zjawisk – staje się zdolna wywierać świadomy wpływ na bieg życia. Ludzie czasów nowych działają, hierarchicznie zorganizowani, powszechną wolą wychowywania całego Narodu w imię prawd bezwzględnych.

Czasy nowe niosą zasadniczą dążność wciągania każdego członka Narodu do twórczości kulturalnej i cywilizacyjnej i do dania każdemu rzeczywistego udziału w rządach. Prąd ten nadaje zbliżającemu się przełomowi w Polsce charakter specjalnie jaskrawy i ostry.

Polska z ginącej epoki – to Naród o zbutwiałej kulturze szlachecko-inteligenckiej i biernej kulturze chłopskiej. Warstwa świadomych sił Narodu jest tam nieproporcjonalnie nikła, większa część sił narodowych tkwi w bezczynności.

Ruch Młodych niesie odrodzenie – odrodzenie przez wstrząs. Trzeba zatargać najtajniejszym wnętrzem duszy polskiej, trzeba uderzyć miażdżącą pięścią we wszystko, co odgradza Polaków od świadomego udziału w twórczym życiu Narodu, trzeba wyplenić bierność, klasowość, krzywdę i nędzę, brudny interes jednostek.

Siły duchowe Narodu, wyzwolone i spotęgowane wielokrotnie przez przełom, zostaną użyte do budowy Wielkiej Polski w imię następujących zasad:

PRAWDY BEZWZGLĘDNE.

1. Bóg jest najwyższym celem człowieka.

Cel ostateczny jednostki jest nadprzyrodzony, życiowe działania muszą być skierowane do osiągnięcia szczęścia w bezwzględnej, najwyższej wartości – Bogu. W Bogu, którego stosunek do ludzi ujmuje i tłumaczy religia katolicka.

2. Drogą człowieka do Boga – praca dla Narodu.

Cel nadprzyrodzony człowieka – zbliżenie się do Boga – może być osiągnięty tylko przez najwyższy rozwój wartości duchowych jednostki. Najwyższy poziom rozwoju duchowego zdobywa zdrowa duchowo i fizycznie jednostka przez pracę dla Narodu, która rozwija szlachetne, bezosobiste wartości charakteru, zmusza umysł do osiągnięcia najwyższego poziomu.

Przyszłość związała bezpośrednio i uzależniła wartość duchową Polaków od stanu środowiska narodowego, w którym się urodzili, wychowali i żyją. Ten tysiącletni związek jednostki z Narodem nakazuje tym bardziej każdemu Polakowi pojmowanie pracy dla Polski, jako warunku osiągnięcia pełnego rozwoju własnych wartości duchowych, rozwoju, przybliżającego człowieka do jego celu ostatecznego – Boga.

3. W tworzeniu wielkości Narodu – szczęście i rozwój człowieka.

Prawdziwe szczęście człowieka nie polega na zadowoleniu tylko potrzeb materialnych, na wygodnym życiu, czy braku trosk. Tylko spełnianie celu swego istnienia daje poczucie wewnętrzne prawdziwego szczęścia, którego przejawem jest powiększanie i rozwój własnej wartości.

Tworzenie wielkości Narodu dokonywa się największym wysiłkiem charakteru i umysłu członków. Ten sam wysiłek duchowy wnosi wartość jednostki na najwyższy osiągalny poziom, uświadamia jej sens istnienia, daje poczucie szczęścia prawdziwego.

WIELKA POLSKA

4. Państwo będzie narzędziem dążeń dziejowych Narodu.

Naród i państwo stanowić będą jedność, organicznie zespoloną. Państwo będzie głównym i najważniejszym narzędziem polityki narodowej. Zespolenie państwa z Narodem i podporządkowanie go wielkości Narodu zostanie osiągnięte stworzeniem Organizacji Politycznej Narodu, która stopniowo obejmie wszystkich Polaków i będzie kierować polityką państwową.

5. Państwo będzie oparte na jednej, powszechnej, dobrowolnej, hierarchicznej Organizacji Politycznej Narodu.

Organizacja Polityczna Narodu będzie kośćcem wszystkich świadomych sił narodowych, zaprowadzi ona harmonię i ład między działaniami jednostkowymi i grupowymi Polaków, podporządkowując wszystko wielkości Polski. Organizacja Polityczna Narodu będzie j e d n a dla wszystkich Polaków, tylko przynależność do niej uprawniać będzie do działalności publicznej.

Organizacja Polityczna Narodu będzie p o w s z e c h n a – celem jej zatem będzie zorganizowanie w jej szeregach każdego Polaka.

Organizacja Polityczna Narodu będzie d o b r o w o l n a. Dobrowolność przystąpienia do niej posiada doniosłe znaczenie moralne, gdyż – przez przystąpienie do Organizacji – Polak stwierdzi, że z najgłębszego przekonania podporządkowuje się twardym obowiązkom, związanym w nowym ustroju z działalnością publiczną.

Organizacja Polityczna Narodu będzie h i e r a r c h i c z n a – to znaczy, że będzie w niej jednostkowe kierownictwo i odpowiedzialność, że każdy w niej będzie miał swego zwierzchnika, że Kierownik Organizacji będzie, jako Naczelnik Państwa, mianował rząd.

Hierarchiczna budowa Organizacji Politycznej Narodu urzeczywistni najpełniej zasadę demokracji społecznej, dążąc do powierzenia każdemu członkowi Narodu jednostkowej władzy i odpowiedzialności. Doniosłość oddanego jednostce odcinka pracy narodowej zależeć będzie jedynie od jego wartości osobistej.

6. Partie polityczne przestaną istnieć, tajne organizacje będą wytępione.

Partie polityczne są narzędziem rozpadającego się ustroju parlamentarnego, przeżarte duchem łatwego kompromisu, wprowadzają chaos moralny i polityczny do życia Narodu. Organizacja Polityczna Narodu, tworząc hierarchiczne, jedne dla wszystkich Polaków, formy działalności publicznej – usunie partie z życia.

Partie polityczne w Polsce oparte są na rządzących nimi tajnych organizacjach. Trzonem wszystkich partii są tajne sztaby, uzależnione w większości od międzynarodówki żydowsko-masońskiej, a zawsze szkodliwe i rozkładowe. Tajne organizacje tworzą system zorganizowanego kłamstwa politycznego, powodują nieodpowiedzialność istotnych kierowników, nie dopuszczają nowych sił i prądów. Tajne organizacje będą wytępione nie tylko z powodu ich związku z systemem partyj, ale przede wszystkim, dlatego, że są z gruntu sprzeczne z duchem hierarchii i jawnością życia publicznego Narodu.

7. Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi rzeczywisty udział w rządach.

W dzisiejszym państwie rozsypującej się demokracji wpływ obywatela na rządy jest fikcyjny, a głos jego, oddawany raz na parę lat na wyborczej kartce, najdobitniej świadczy, jak obłudne są frazesy o wszechwładzy ludności w ustroju parlamentarnym.

Organizacja Polityczna Narodu da każdemu Polakowi – we wszystkich swoich komórkach – codzienną możność i stworzy codzienny obowiązek wpływania na sposób rządzenia państwem. W ten sposób otrzyma uświadomiony narodowo chłop i robotnik faktyczny udział we władzy państwowej.

8. Hierarchia Organizacji Politycznej Narodu będzie oparta na zasadach:

a) Im wartościowszy charakter, lepsze wyniki pracy i większa ofiarność – tym większa władza.

Stanowisko w Organizacji Politycznej Narodu zależne będzie od trzech zasadniczych probierzy: charakteru, umysłu i woli służenia Narodowi. Im kto wykaże wyższe wartości w każdej z tych trzech dziedzin – tym większą otrzyma władzę. O stopniu wartości jednostki decydować będzie osiągnięcie prawnie określonego poziomu wiedzy fachowej i moralne przeświadczenie kierownika.

b) Im większa władza – tym większe obowiązki, większa odpowiedzialność jednostkowa.

Na władzę należy patrzeć przede wszystkim, jako na źródło najsurowszych obowiązków, sprawującej ją jednostki. Urzeczywistni tę zasadę specjalny kodeks polityczny, przeznaczony dla członków Organizacji Politycznej Narodu. Kodeks ten karać będzie dodatkowymi karami przestępstwa członków Organizacji – wysokość tych dodatkowych kar będzie się zwiększać, w miarę posuwania się w hierarchii politycznej Narodu. Kodeks polityczny przewidywać również będzie kary szczególne za przestępstwa polityczne, których nie przewiduje żadne prawo karne.

c) Pieniądz nie może być szczeblem do władzy, władza nie może bogacić.

Każdy Polak, bez względu na stopień zamożności, musi mieć jednakową możliwość dostania się na szczyty życia politycznego. Bogactwo nie będzie miało najmniejszego wpływu na życie polityczne; hierarchia Organizacji Politycznej Narodu kształtować się będzie wyłącznie na zasadach wartości wewnętrznej jednostki.

d) Zasługi przeszłości nie mogą być dla rządzących źródłem przywilejów.

Organizacja Polityczna Narodu nie będzie nikomu przyznawać żadnych praw do władzy wyłącznie z tytułu jego dawnych zasług. Do wszystkich będzie stosowana jednostkowa miara, ci zaś, którzy nie będą przedstawiali odpowiednio wysokich wartości będą odsuwani od władzy, mimo wszelkich zasług. K o ł o r z ą d z ą c y c h a n i n a c h w i l ę n i e m o ż e s i ę z a m k n ą ć przez tamowanie dopływu nowych, zdolnych jednostek.

9. Powszechna Organizacja Wychowawcza, współdziałając z rodziną, Kościołem i armią, stworzy nowy typ Polaka; da Narodowi jednolitość, niwecząc różnice klasowe i plemienne.

Naród Polski nie posiada jednolitego pionu duchowego. W najwyższych sprawach narodowych Polacy nie potrafią znaleźć wspólnego języka i zachowują się, jakby mieli przed sobą kilka równie słusznych dróg do wyboru. Naród Polski nie posiada jednolitego oblicza cywilizacyjnego. Rozdarty jest na klasy społeczne, obce sobie duchowo, wielkie zaś masy ludności ruskiej i białoruskiej żyją całkowicie poza obrębem polskiej twórczości cywilizacyjnej.

Droga do duchowego zespolenia Narodu po przełomie, który poprzedzić musi budowę Wielkiej Polski, prowadzi przez wychowanie młodych pokoleń w jednolitym poglądzie na świat. Obecne wychowanie stanowi sztuczne połączenie wpływów domu rodzinnego, Kościoła i szkoły.

Powstanie, przeto Powszechna Organizacja Wychowawcza, obejmująca całą młodzież, a współpracująca z Kościołem, rodziną i armią.

Powszechna Organizacja Wychowawcza będzie wychowywać młode pokolenia w jednolitym duchu ideowo-politycznym prawd bezwzględnych i hierarchii, kształcić będzie cnoty rycerskie, rozwijać umiejętność pracy zawodowej. Powszechna Organizacja Wychowawcza da Narodowi – jako rezultat ostateczny – wspólny dla wszystkich Polaków pion ideowo-duchowy, zespoli z Polską bierną dotychczas ludność kresową.

10. Zniknąć musi odrębna kultura inteligencko-szlachecka i odrębna kultura chłopska – powstanie, jako własność każdego Polaka, jednolita kultura narodowa.

Prawdziwa jedność narodowa przejawia się przede wszystkim w jednolitej kulturze. Naród, niejednolity kulturalnie, rozbity na warstwy o odrębnych typach życia, jest Narodem chorym.

Historyczny ustrój Polski wytworzył w Narodzie dwa środowiska kulturalne: szlachecko-inteligenckie i chłopskie. Dziś chłopska chałupa i mieszkanie inteligenta – to dwa odrębne światy kulturalne.

P r z e ł o m s t w o r z y j e d n o l i t o ś ć k u l t u r a l n ą N a r o d u.

Kultura narodowa będzie jedna, powszechna, będzie własnością każdego Polaka, będzie niezależna od wpływów obcych, a przy tym twórcza i zdobywcza.

11. Nie ma silnej armii bez zorganizowanego hierarchicznie Narodu.

Najlepsze wyposażenie techniczne i najlepsze tradycje nie stworzą dobrej armii, jeżeli wstępować do niej będzie wychowanek pacyfistów, człowiek bez pojęcia o obowiązkach Polaka, wyrosły w liberalno-demokratycznych zasadach, nierozumiejący ducha hierarchii. W Wielkiej Polsce służba w armii będzie zakończeniem wychowania narodowego, które wpoi przedpoborowym ducha hierarchii i da świadomość obowiązków narodowych.

W Wielkiej Polsce hierarchia wojskowa będzie w sposób naturalny i organiczny stanowić całość z hierarchią Organizacji Politycznej Narodu. Łączność podstawy organizacyjnej siły zbrojnej i cywilnej Narodu usunie w ustroju hierarchicznym przeciwstawienie cech żołnierza – cechom nieumundurowanego obywatela.

A r m i a j e s t z b r o j n y m r a m i e n i e m N a r o d u, n i e b ę d z i e w i ę c s t a ć p o z a N a r o d e m, j a k o i n n a c a ł o ś ć.

12. Armia – pierwszym szeregiem zbrojnego Narodu.

Armia będzie żyć duchem ofensywy, będzie znać dążenia swego Narodu, pragnąc nade wszystko ich realizacji. Armia, przepojona duchem obrony, nie może wygrać żadnej wojny.

13. Żydzi z Polski będą usunięci, a majątki ich odebrane drogą ustaw.

Usunięcie Żydów z Polski będzie poprzedzone zwróceniem Narodowi Polskiemu Jego dorobku przez całkowite wywłaszczenie żydów. Etapem pierwszym będzie bezwzględne odsunięcie żydostwa od życia polskiego. Planowe i radykalne usunięcie żydów z Polski – to ostatni etap polityki w sprawie żydowskiej.

Żydzi pozbawieni będą praw politycznych, prawa udziału we wszelkich polskich związkach społecznych, prawa służby w armii polskiej. Będą pozbawieni prawa udziału w przedsiębiorstwach polskich, prawa zatrudniania Polaków i prawa pracy u Polaków. Szkoły polskie będą wolne od żydów, polskie życie kulturalne zostanie dla nich zamknięte.

Zasady te umożliwią Narodowi doczekanie się, w sposób najmniej kosztowny, chwili całkowitego wysiedlenia żydów z Polski.

Wystarczającym powodem do usunięcia żydów z naszego życia jest ich niezdolność do tworzenia Wielkiej Polski.

14. Mniejszości słowiańskie zdobędziemy dla Polski przez asymilację mas i zwalczanie wrogich jednostek.

Nie przez mechaniczne nakazy, ani naiwne schlebianie, ale przez wielki plan przebudowy kulturalnej i gospodarczej kresów, przez Powszechną Organizację Wychowawczą, przez dopuszczenie oraz całkowite równouprawnienie mniejszości słowiańskich w Organizacji Politycznej Narodu – prowadzi droga do zdobycia ludności kresowej dla Polski.

Ukraińcy mają słuszne prawo dążyć do własnego państwa na swoim terenie macierzystym, ale nie na ziemiach, które leżą w granicach Polski.

Wszelka działalność, mająca na celu oderwanie ziem polskich, będzie uniemożliwiona, a jej sprawcy wytępieni.

15. Gospodarka narodowa oparta będzie na zasadach:

a) Własność jest użytkowaniem rzeczy z ramienia Narodu.

Wszelka rzecz znajduje się na terytorium państwowego władztwa Narodu, który – ze względu na dobro ogólne – może tę władzę pozostawić jednostkom, lub grupom społecznym, dającym rękojmię dobrego jej sprawowania.

Własność jest funkcją społeczną. W tym charakterze wiążą się z nią obowiązki i uprawnienia. Obowiązki wymagają spełnienia następujących warunków: 1) użytkowanie własności jest ograniczone interesem Narodu, 2) użytkowanie własności określają odpowiednie prawa, 3) użytkowanie własności musi być zgodne z ogólnym planem gospodarczym, 4) użytkowanie własności musi być produkcyjne, przedmiot nie może być marnotrawiony. Treścią uprawnień jest: 1) jednostka ma prawo swobodnego użytkowania własności w granicach, ustalonych przez ogólne prawa i szczególne wskazania planu gospodarczego, 2) jednostka może przekazać, lub sprzedać przedmiot własności osobom, dającym gwarancję sumiennego wypełniania obowiązków, związanych z własnością.

b) Osobista praca kierownicza, lub wykonawcza jest warunkiem prawa jednostki do zysku.

Podstawowym obowiązkiem jednostki wobec Narodu jest praca. Tylko praca daje człowiekowi prawo do życia w społeczeństwie. W pracy przejawia się inicjatywa, energia, wola, zdolności twórcze i wytrwałość jednostki, oraz stopień jej ofiarności. Wyniki pracy będą decydować o stanowisku jednostki w hierarchii Organizacji Politycznej Narodu, decydować także będą o rezultacie gospodarowania – prawie do zysku.

Niemoralność kapitalizmu polega na tym, że oddziela on zysk od pracy, pozwalając na czerpanie zysków niezasłużonych. W Wielkiej Polsce zysk dostępny będzie tylko dla ludzi celowo i produkcyjnie pracujących. Praca celowa i produktywna może nosić charakter dwojaki: kierowniczy lub wykonawczy. Jednostka osiągać będzie mniejszy lub większy zysk w zależności od wagi wykonywanej pracy. Harmonię między zyskiem a pracą utrwalą ustawy – musi ona odpowiadać poczuciu słuszności i sprawiedliwości.

c) podział dochodu narodowego powinien najpierw dać chleb każdemu, chcącemu pracować Polakowi, a dopiero po tym bogacić jednostki.

Osiągnięcie największego czystego dochodu jest dla Narodu koniecznym środkiem do rozbudowy gospodarki narodowej, zwalczenia bezrobocia i zapewnienia wszystkim możliwości dobrych warunków życia. Dochód stanowi potężny środek zaopatrzenia Narodu w narzędzia walki i gospodarki, daje niezbędne do osiągnięcia celów politycznych środki materialne.

Naczelną zasadą gospodarki narodowej jest sprawiedliwy podział dochodu społecznego. Każdy Polak musi mieć zapewnione osiągnięcie niezbędnej do życia wysokości dochodu osobistego. Skutkiem tego będzie zmniejszenie zysku wielu osób, zarabiających obecnie ponad potrzeby. Wszelkie jednak wyrzeczenia się muszą być poniesione, aby jakiegokolwiek Polaka nie odgradzała nędza od twórczości narodowej. Nad spełnieniem tego czuwać będzie Organizacja Polityczna Narodu za pośrednictwem aparatu bankowo -rozdzielczego. W gospodarce narodowej wielkość zysku uzależniona będzie od tego, czy ogół zdołał zaspokoić swoje niezbędne potrzeby. Jeśli tak, to zyski z użytkowania własności pracą mogą wzrastać dowolnie, aż stworzą możliwości ogólnego podniesienia stopy życiowej.

16. Przebudowy gospodarczej dokona Organizacja Polityczna Narodu; stworzy ona nowy ustrój, kierować będzie gospodarką przez swoje sekcje zawodowe

Organizacja Polityczna Narodu kierować będzie całokształtem zagadnień, związanych z gospodarką narodową.

Ogólna gospodarka planowa jest niezbędna dla dokonania przebudowy ustroju społeczno-gospodarczego, zwalczenia bezrobocia i urzeczywistnienia pełnej obronności gospodarczej państwa. Gospodarki tej nie może prowadzić biurokracja państwowa. Nie można także pozostawić gospodarki planowej zrzeszeniom, nie wychowanym ideowo i moralnie, dbającym przede wszystkim o własny interes. Muszą ją prowadzić siły fachowe, kierowane ideą polityczną. Dlatego też członkowie Organizacji Politycznej Narodu grupowani będą dla celów ogólno politycznych na zasadzie terytorialnej, a oprócz tego, dla celów gospodarczych – na zasadzie zawodowej.

Sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu kierować będą polityką gospodarczą, stać na straży moralności i planowości w gospodarce.

17. Wyzwolone przez przełom, siły duchowe Narodu, praca dziś bezrobotnych, pieniądze, odebrane żydom i obcym, pasożytującym kapitalistom – będą podstawą do wielokrotnej rozbudowy gospodarki narodowej.

Warunkiem niezbędnym trwałej poprawy gospodarczej jest przełom narodowy, wstrząs, który wydobędzie dotychczas nieuświadomione siły i zdolności, nowe kierownictwa i nowe zaufanie. Jedynie siły, wyzwolone przez przełom, mogą dostarczyć nowych środków pieniężnych, jakich wymaga budowa gospodarcza Wielkiej Polski. O zaufaniu do pieniądza nie decyduje, bowiem stopień pokrycia w złocie, lecz przede wszystkim wielkość zorganizowanych sił narodowych, kierujących państwem i jego gospodarstwem. Po przełomie zaś wszyscy Polacy, zarówno ci, którzy obecnie pracują, jak i ci, którzy są dziś bezrobotni, tworzyć będą zorganizowaną pracą wielkość Narodu.

Zaufanie do sił narodowych, wyzwolonych przez przełom, dostarczy kredytu, kapitał początkowy należy wydobyć przede wszystkim stamtąd, gdzie nieprawnie leży. Gospodarka narodowa uzyska wstępne środki kapitałowe drogą odebrania majątków żydom i wywłaszczenia obcych kapitałów, działających na szkodę państwa.

W przyszłości kapitał zagraniczny będzie mógł działać w Polsce tylko wyjątkowo, na zasadzie specjalnej umowy z państwem.

18. Podstawą ustroju rolnego – samodzielne, pełnorolne, niepodzielne gospodarstwo chłopskie, utworzone przez parcelację i komasację.

Podstawą zdrowego ustroju rolnego jest jednostka gospodarcza, która pozwoli właścicielowi prowadzić wytwórczość, zdolną zapewnić mu odpowiednią stopę życiową, oraz zaspokoić potrzeby fizyczne i kulturalne. Gospodarstwo chłopskie będzie całkowicie samodzielną jednostką produkcyjną, o charakterze możliwie wszechstronnym. Dzielenie gospodarstw chłopskich jakąkolwiek drogą będzie zakazane, w celu zachowania niezbędnej pełnorolności. W celu uzdrowienia ustroju rolnego zostanie przeprowadzona parcelacja bez odszkodowania oraz komasacja, z zapewnieniem bytu dotychczasowym właścicielom.

19. Istnienie większej własności rolnej, prywatnej i publicznej dopuszczone zostanie wyjątkowo w niewielkiej ilości ze względów produkcyjno-gospodarczych.

Istnieją takie rodzaje gospodarki wiejskiej (np. hodowla nasion), gdzie ze względu na rezultaty ekonomiczne gospodarowanie może się odbywać t ylko na większych obszarach, gdyż inaczej nie osiąga celu. W takich razach zostanie utrzymana większa własność wiejska, publiczna i prywatna, za wyjątkiem lasów, które będą upaństwowione.

W interesie gospodarstwa narodowego zostanie zachowana niezbędna, niewielka ilość wzorowo prowadzonych majątków ziemskich, publicznych lub prywatnych. Istnienie tych ośrodków jest uzasadnione koniecznością regulowania produkcji rolnej.

20. Każda wieś będzie jednostką terytorialną Orgazizacji Politycznej Narodu. Chłopska sekcja zawodowa kierować będzie wsią, jako organizacją gospodarczą.

Organizacja Polityczna Narodu stworzy z każdej wsi określoną hierarchicznie jednostkę organizacyjną, urzeczywistniającą zasadę rządu uświadomionych narodowo obywateli. Gromada wiejska, zorganizowana w szeregach Organizacji Politycznej Narodu, czuwać będzie nad gospodarką wsi przez chłopską sekcję zawodową. Sekcja zawodowa gromady wiejskiej regulować będzie produkcję poszczególnych gospodarzy, powoła ona do życia odpowiednie spółdzielnie wytwórcze i spożywcze, oraz utworzy określone grupy, korzystające ze wspólnych narzędzi rolniczych.

21. Organizacja Polityczna Narodu, przebudowując gospodarstwo, da chłopu miejsce w rozbudowanym i odżydzonym rzemiośle, handlu i przemyśle, otworzy mu drogę do miasta.

Nadmiaru ludności wiejskiej nie można skazywać na głodową wegetację na wsiach, musi ona znaleźć miejsce w miastach. Najbliższym terenem rozwoju wsi będą małe miasta, rzemiosło i handel rolny. Chłopi stworzą warstwę mieszczańską o charakterze rdzennie polskim. Warstwa taka jest niezbędna dla Narodu. Pochodzenie jej będzie zespalało wieś i ułatwiało przenikanie kultury na wieś, a niezużytych sił duchowych chłopa do miasta.

22. Wszelki przemysł, gsdzie decydującym źródłem zysku nie jest praca właściciela, zostanie wywłaszczony.

Uzasadnieniem własności jest osobista kierownicza lub wykonawcza praca użytkującego ją właściciela. Gdzie nie ma osobistej pracy kierowniczej, lub wykonawczej i osobistej odpowiedzialności jednostkowej, tam nie będzie własności. Decydować o tym będą sekcje zawodowe przemysłu Organizacji Politycznej Narodu.

Własność bezimienna, oparta na papierach na okaziciela, jak w spółkach akcyjnych, własność bez odpowiedzialności – rozdzielają zysk od pracy i dlatego nie będą miały miejsca w Wielkiej Polsce.

Przemył wojenny, zakłady użyteczności publicznej, wszelkie zakłady o charakterze monopolu, kopalnie surowców ulegną wywłaszczeniu i upaństwowieniu.

23. Sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu rozbudują planowo przemysł i zorganizują produkcję.

Życie gospodarcze przemysłu tworzy ważną materialną podstawę politycznej i kulturalnej siły Narodu. Dlatego też poszczególne jego dziedziny muszą być dostosowane do potrzeb Narodu i zaspokajać określone wymagania. W tym celu: 1. działalność wszystkich przedsiębiorstw, zarówno upaństwowionych jak i prywatnych, odbywać się będzie według ustalonego planu, 2. produkcja będzie zorganizowana i nastawiona na zaspokojenie powszechnych potrzeb, 3. banki przeprowadzą szeroką akcję finansowania nowych, niezbędnych gałęzi produkcji, a przede wszystkim przemysłu wojennego.

Odpowiedzialność za opracowanie i kontrolę wykonania planu gospodarczego przemysłu ponosić będą sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu.

24. Handel hurtowy będzie publiczny, handel detaliczny będzie prywatny.

Gospodarka narodowa ponosi wielkie straty przez zbędne pośrednictwo. Hurt nie może być źródłem zysku, nie może powiększać rozpiętości cen przemysłowych i rolniczych, musi służyć zaspokajaniu potrzeb społecznych. Hurtownie handlu rolnego przejśc powinny w ręce spółdzielni, hurtownie produktów przemysłowych, nie sprzedawanych bezpośrednio przez producenta, będą prowadzone przez publiczne zrzeszenia zawodowe pod nadzorem sekcyj zawodowych Organizacji Politycznej Narodu.

Publiczny charakter handlu hurtowego uniemożliwi prywatnym posiadaczom wywieranie nacisku na dalsze ogniwa pośredników i prowadzenie egoistycznej polityki handlowej. Publiczne hurtownie będą wywierały celowy wpływ na kształtowanie się cen w handlu detalicznym, prywatny zaś detalista, organicznie związany z odbiorcą, da zapotrzebowaniami wierny obraz popytu na poszczególne towary. Pozwoli to celowo rozwijać produkcję.

25. Wszystkie instytucje kredytowe będą w ręku państwa lub organizacji publiczno-prywatnych, powołanych przez sekcje zawodowe Organizacji Politycznej Narodu.

Banki stanowią potężne narzędzie kierowania i kontrolowania gospodarstwa. W ustroju kapitalistycznym banki rozbudowywały gospodarkę, a podporządkowując ją prywatnym interesom jednostek – stanowiły ośrodek wpływów politycznych i ekonomicznych ludzi pieniądza. Jest to zjawisko zasadniczo niemoralne. Inaczej będzie w ustroju Wielkiej Polski. Tam banki będą narzędziem ekonomicznej polityki, będą służyć celom podporzątkowania gospodarstwa interesowi Narodu, zgodnie z planem gospodarczym.

WIELKA POLSKA – A NARODY.

26. Misją dziejową Polski jest stworzenie epoki chrześcijańskiego nacjonalizmu, zdobycie Wschodu Europy dla cywilizacji chrześcijańskiej i zorganizowanie narodów słowiańskich.

Tylko ten naród może być nazwany wielkim, który posiada świadomość swej roli w świecie, a wysiłki wszystkich jego członków zmierzają do wspólnych celów nie przez nakaz mechaniczny, lecz przez wewnętrzne przekonanie, świadomość i wolę. Misją dziejową naszego Narodu są te zadania, które tylko nasz Naród, a nie żaden inny spełnić może w świecie.

Zjawiskiem, które zmienia oblicze cywilizowanego świata, jest wystąpienie świadomych narodów, jako najwyższych związków społecznych. Przyszłość dziejów świata zależy od tego, czy narody pójdą drogą prawdy bezwzględnej, którą przechowuje katolicyzm, czy też błąkać się będą na manowcach przemijających doktryn. Dziś myśl narodów europejskich gubi się w sprzecznościach. Polacy są Narodem jednolicie i głęboko katolickim. Myśl narodowa Polski budowana jest na prawdach katolickich, a myśl religijna polska przepojona jest duchem miłości dla Narodu. Dlatego rolą naszego Narodu jest stworzyć cywilizację prawdziwie chrześcijańską i prawdziwie narodową zarazem. Polska pierwsza wyjdzie ze splotu sprzeczności i da innym narodom wzór nowego ustroju.

Pomiędzy obszarem dawnej cywilizacji zachodnio-rzymskiej a obszarem cywilizacji bizantyjskiej leży Europa środkowa. Tu Chrobry zakładał trzecie imperium, panując w Polsce nad Dunajem i w Kijowie. Tu, wśród narodów o budowie społecznej i kulturalnej, odrębnej od zachodu i wschodu, jest miejsce na trzecią cywilizację polską, chrześcijańską, idącą na podbój Wschodu. Europa środkowa jest w przeważającej mierze słowiańska. Wspólne źródło mowy, wierzeń i obyczajów rworzy jedność psychiczną i kulturalną Słowian. Potrzeba jednolitej linii politycznej, potrzeba ośrodka słowiańszczyzny. Tym ośrodkiem może być tylko Polska i musi być nim Polska dla Wschodu i Południa Europy.

27. Katolickie Państwo Polskiego Narodu poprowadzi przeciw komunizmowi i pangermanizmowi narody środkowej Europy.

Na wschód od Polski odbywa się mobilizacja mas do walki o panowanie komunizmu nad światem. Na zachód od Polski odbywa się mobilizacja mas o panowanie germańskiej rasy panów nad światem. Przyszłość świata ocalić może tylko zorganizowanie narodów środkowo europejskich od zatoki Fińskiej po Adriatyk i morze Czarne, narodów o wspólnej chrześcijańskiej cywilizacji, zagrożonej od wschodu i zachodu.

Walkę idei, a gdy zajdzie potrzeba i walkę narodów z każdą z tych wrogich sił – poprowadzić musi Polska na czele narodów Europy.

DROGA DO WIELKIEJ POLSKI.

28. Przez przełom narodowy – do Wielkiej Polski. Do przełomu narodowego – przez wolę i ofiarę młodego pokolenia.

Opracowane i ogłoszone przez komitet redakcyjny Ruchu Młodych

Pod przewodnictwem Bolesława Piaseckiego

Skład Komitetu:

S. Cimoszyński, Z. Dziarmaga, W.J. Grabski, W. Kwasieborski, T. Lipkowski, A.J. Reutt, M. Reutt, W. Rościszewski, W. Staniszkis, O. Szpakowski, B. Świderski, A. Świetlicki, W. Wasiutyński

Deklaracja Obozu Narodowo- Radykalnego

W poczuciu odpowiedzialności dziejowej wobec Narodu, przedstawiciele młodego pokolenia polskiego stwierdzają:

że wielkie przemiany społeczne, wstrząsające podstawami całego dzisiejszego świata, wymagają nowych metod, nowych haseł i nowych ludzi;

że szerzący się kryzys, oraz pogłębiająca się stale nędza ludności polskiej, domagają się stanowczego zerwania z obecnym ustrojem i zdecydowanie narodowej polityki gospodarczej;

że istniejące dotychczas ugrupowania polityczne zbyt wrosły w dzisiejsze stosunki, aby mogły się im przeciwstawić, a będąc rozdarte sporami o przeszłość, nie są zdolne skupić wszystkich zdrowych sił Narodu do walki o przyszłość Polski;

że wreszcie ruch, zmierzający do uzdrowienia stosunków moralnych, politycznych i gospodarczych w Polsce, nie może obejść się bez skrystalizowanego wyrazu i bez organizacyjnej odrębności; nawiązując do dawnych wielkich ideałów ruchu wszechpolskiego – powołują do życia „Obóz Narodowo-Radykalny”.

Obóz Narodowo-Radykalny, wychodząc z pokolenia, które na polach bitew walczyło o istnienie i granice Polski, – i w zrozumieniu wartości tej ofiary, – chyli czoła przed krwią przelaną dla Polski, bez względu na to, kiedy i w jakich formacjach została przelana, a piętnuje tych, którzy na ofiarach krwi budują własne korzyści. Obóz Narodowo-Radykalny jest dalszym ciągiem Ruchu Młodych, obejmującym pokolenia wychowane bądź w czasie wojny bądź już w niepodległej Ojczyźnie. Ruch ten potrafił kiedyś na łamach akademickich oczyścić życie młodzieży z wpływów żydowskich, a jako Obóz Wielkiej Polski – objąć szerokie masy chłopów, robotników, mieszczan i inteligentów, zatrzeć różnice klasowe i dzielnicowe i sprawić, że młode pokolenie jest najbardziej polskie z krwi i ducha.

Obóz Narodowo-Radykalny stoi na gruncie zasad Katolickich, w szczególności zaś dążyć będzie do tego, by prawodawstwo zapewniało wychowanie chrześcijańskie młodych pokoleń, wzięło pod opiekę zadania rodziny i umożliwiło oparcie życia politycznego i gospodarczego na podstawach moralności katolickiej.

Obóz Narodowo-Radykalny wychodzi z założenia, że w Państwie Polskim gospodarzem winien być Naród Polski, zorganizowany jako jedna niepodzielna całość. Na powyższej zasadzie opiera następujące wytyczne, które staną się podstawą programu uchwalonego na pierwszym zjeździe wszechpolskim Obozu Narodowo-Radykalnego.

Państwo Polskie winno objąć swym zasięgiem kulturalnym i politycznym i swymi granicami wszystkie ziemie zamieszkałe zwartą masą przez Polaków, oraz pozostające pod wpływem polskiej cywilizacji.

Państwo Polskie powinno być organizacją zbrojną narodu, w której duch żołnierski przenika Naród, a duch narodowy armię, służba zaś wojskowa stanowi zaszczytny obowiązek każdego Polaka i najważniejszy etap wychowania narodowego.

W Państwie Polskim prawa publiczne posiadać mogą tylko ci, którzy są dziedzicami cywilizacji polskiej, lub godni są stać się jej współtwórcami. Ludność ruska i białoruska winna posiadać pełne prawa obywatelskie. Żyd nie może być obywatelem Państwa Polskiego i – póki jeszcze ziemie polskie zamieszkuje – powinien być traktowany jedynie jako przynależny do państwa.

Dzisiejszy ustrój gospodarczy, opierający się na niesprawiedliwości społecznej, będący źródłem wpływów żydowskich, oraz nędzy i wyzysku polskich mas pracujących, musi być obalony, .jako niemoralny i szkodliwy dla Narodu. Narodowy ustrój gospodarczy winien być oparty na nowym człowieku, wychowanym w zasadach chrześcijańskich i świadomym swych obowiązków wobec Narodu. Własność prywatna. będąc funkcją społeczną powinna być chroniona przez prawo jako podstawa bytu rodziny, nie zaś jako źródło wyzysku i nadużyć.

Naród Polski winien być właścicielem bogactw naturalnych kraju i jedynym ich gospodarzem. Naczelnym celem gospodarki narodowej jest zapewnienie bytu każdemu Polakowi, a całemu narodowi niezależności gospodarczej, niezbędnej do posiadania niepodległości politycznej. Wytwórczość polska, uniezależniona od koniunktury światowej, zaspokoić powinna wszystkiej istotne potrzeby gospodarstwa narodowego.

Prawo do posiadania ziemi polskiej ma przede wszystkim chłop polski. Państwo powinno dążyć do wytworzenia największej ilości drobnych i średnich gospodarstw przez parcelację wielkich. obszarów rolnych (latyfundiów). Żydowskie pośrednictwo w handlu produktami rolnymi będące źródłem nędzy. wsi polskiej musi być usunięte.

Ciągłe zmniejszanie majątku narodowego przez kapitał międzynarodowy winno być przerwane przez wywłaszczenie: i unarodowienie zakładów użyteczności publicznej, oraz wielkich przedsiębiorstw górniczych, hutniczych i elektrowni, opartych na kapitale obcym.

Każdy Polak ma prawo do pracy w Polsce. Państwo Polskie winno stworzyć warunki umożliwiające powstawanie małych zakładów rzemieślniczych i przemysłowych. Bezrobotni Polacy ze wsi i miast winni znaleźć zajęcie w handlu, przemyśle i rzemiośle. Emigrować z Polski powinni Żydzi, nie zaś zmuszani do tego nędzą chłop i robotnik polski. Odżydzenie miast i miasteczek polskich jest niezbędnym warunkiem zdrowego rozwoju gospodarstwa narodowego.

Ustrój narodowy Państwa oparty być musi na hierarchii ofiarności, hierarchii wynikających ze stopnia związania losów każdego Polaka z losami Narodu jako całości, nie zaś na hierarchii pieniądza i materialistycznym stosunku do państwa, na czem oparte są dzisiejsze nastroje, zarówno parlamentarne jak i policyjne. Władzę w Państwie winna sprawować hierarchiczna organizacja narodu, w której każdy Polak na właściwym terenie współdziała w rządach narodowych. Ustrój narodowy przywrócić musi powagę i rządy prawa, odrodzenie godności osobistej Polaka i zastąpić rządy mechanicznej siły rządami autorytetu państwa. Zajmowanie wyższego stanowiska w organizacji politycznej Narodu nakładać będzie na każdego większe obowiązki i większą odpowiedzialność, nie zaś stawać się źródłem przywilejów i korzyści. Obóz Narodowo-Radykalny opierając się na tych zasadach, zwalczać będzie zdecydowanie wszystko, co godzi w całość Narodu Polskiego, a przede wszystkim międzynarodowe organizacje komunistyczne, masońskie i kapitalistyczne.

Obóz Narodowo-Radykalny przystępuje do pracy z głęboką wiarą, że program jego skupi pod sztandarami narodowo-radykalnymi całe młode pokolenie polskie, a jego praca i walka doprowadzi do wywołania wielkiego ruchu i urzeczywistnienia idei. Wielkiej Polski.
 Tymczasowa siedziba sekretariatu Obozu Narodowo-Radykalnego mieści się w Warszawie, przy ul. Świętojańskiej 17 m. 3. Godziny urzędowania sekretariatu – codziennie 11-13.

Komitet organizacyjny Obozu Narodowo-Radykalnego:

(-) Władysław Dowbor, (-) Tadeusz Gluziński, (-) Jan Jodzewicz, (-) Jan Mosdorf, (-) Mieczysław Prószyński, (-) Tadeusz Todtleben, (-) Wojciech Zaleski, (-) Jerzy Czerwiński.

Niech Żyje Wielka Polska!

Warszawa 14 kwietnia 1934 roku.